Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Nieoczekiwany bohater Lecha Poznań! Bez niego Kolejorz nie pokonałby II-ligowca i nie awansowałby w Pucharze Polski!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 04-12-2019 14:05
Nieoczekiwany bohater Lecha Poznań! Bez niego Kolejorz nie pokonałby II-ligowca i nie awansowałby w Pucharze Polski!

Mickey Van Der Hart po wielu meczach w tym sezonie był słusznie krytykowany. Śmiano się z niego, że jest gruby, że jedyne, co umie, to grać nogami i że Kolejorz miał dużo lepszych bramkarzy do niedawna. W Boguchwale, gdzie gra domowe mecze Stal Stalowa Wola Holender pokazał jednak klasę. Bez niego nie byłoby awansu Lecha do 1/4 finału!

Fatalna murawa w Boguchwale miała utrudnić Lechowi walkę o awans, ale szybko przestała być wielkim problemem, bo przyjezdni w 2. minucie po świetnym uderzeniu Tymoteusza Puchacza objęli prowadzenie. Pomocnik przelobował bramkarza Stali.

Lech prowadził i miał spokojnie kontrolować grę, lecz do przerwy miał ogromne kłopoty. Miał jednak na szczęście też Van Der Harta. W 7. minucie piłka jeszcze minęła słupek bramki gości, ale w 8. minucie Holender popisał się pierwszą z kilku świetnych interwencji. W 24. minucie Van Der Harta nie pokonał Dadok, a w 34. minucie obrońcy uratowali Lecha przed stratą bramki. 4 minuty później świetnie piłkę po uderzeniu Fidziukiewicza sparował bramkarz gości, a w 42. minucie Ciepiela wyrównałby, gdyby nie zablokował go w ostatniej chwili Kostewycz. Ciepiela kilkadziesiąt sekund później znowu miał szansę i tym razem zatrzymał go Van Der Hart. Holendrowi nie zaszkodziła przerwa, bo już w 47. minucie z bliska genialnie obronił uderzenie Fidziukiewicza.

Wielkie emocje skończyły się w 69. minucie, gdy Stal dostała drugi cios - Tiba genialnie wpadł w pole karne i Dejewskiemu zostało niewiele do zrobienia, by było 2:0 dla Lecha. Po tej stracie Stal próbowała się jeszcze podnieść, ale w 77. minucie Van Der Hart kolejny raz zatrzymał Fidziukiewicza, a w 80. minucie piłkę z 5 metrów nad bramką przeniósł Mroziński. W 82. minucie sposobu na Van Der Harta nie znalazł też Wójcik. 

Mecz 1/8 finału Pucharu Polski
STAL STALOWA WOLA - LECH POZNAŃ 0:2
Bramki:
Tymoteusz Puchacz 2, Tomasz Dejewski 69
Stal: 1. Krystian Kalinowski - 11. Michał Mistrzyk (79, 17. Kacper Śpiewak), 10. Piotr Mroziński, 24. Krzysztof Kiercz, 19. Szymon Jarosz, 16. Bartosz Sobotka - 13. Przemysław Stelmach, 5. Łukasz Pietras (75, 6. Filip Wójcik), 26. Bartłomiej Ciepiela (67, 7. Michał Płonka) - 9. Michał Fidziukiewicz, 8. Robert Dadok
Lech: 1. Mickey van der Hart - 38. Jakub Kamiński (68, 37. Ľubomír Šatka), 13. Tomasz Dejewski, 5. Đorđe Crnomarković, 22. Wołodymyr Kostewycz - 24. João Amaral (66, 6. Karlo Muhar), 15. Jakub Moder, 25. Pedro Tiba, 36. Filip Marchwiński, 27. Tymoteusz Puchacz - 9. Christian Gytkjær (75, 8. Paweł Tomczyk)
Żółte kartki: Stelmach - Crnomarković
Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom)
Mecz rozegrano w Boguchwale

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły