Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Fatalny początek roku Kamila Grabary. Polski bramkarz zawalił bramkę w kluczowym momencie spotkania (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 01-01-2020 21:45
Fatalny początek roku Kamila Grabary. Polski bramkarz zawalił bramkę w kluczowym momencie spotkania (VIDEO)

Kamil Grabara nie zaliczy do udanych pierwszego spotkania w 2020 roku. Polski bramkarz wypożyczony z Liverpool FC do Huddersfield Town puścił pięć goli w przegranym aż 2:5 spotkaniu ze Stoke City.

Kluczowa dla losów spotkania okazała się niefortunna interwencja Kamila Grabary. Polski bramkarz w 66. minucie wybrał się na skraj pola karnego, gdzie był zupełnie zbędny, by wypiąstkować piłkę. Zrobił to, ale tak, że futbolówkę przejął Tyrese Campbell i spokojnie zza szesnastki posłał ją lobem do siatki! Stoke City wyszli na prowadzenie 3:2. Po kolejnym golu golach Tyrese'a Campbella w 70. minucie powiększyli przewagę. Wynik ustalił w 90. minucie Gregory. 

Wcześniej to piłkarze Huddersfield mieli powody do zadowolenia. Co prawda w 15. minucie stracili gola po strzale Vokesa, ale w 48. minucie wyrównał Mounie, a w 50. minucie na 2:1 trafił Batth. W 57. do remisu doprowadził jednak Powell, a potem Grabara wybrał się na wycieczkę i już gospodarze się nie pozbierali. A kibice Grabary mają coraz bardziej dosyć...

W tabeli The Championship zespół Polaka jest dopiero na 20. miejscu. Nad 21. Stoke ma teraz 4 oczka przewagi, ale nad strefą spadkową 5. 

Zwycięstwo odniosła ekipa Hull City. Tygrysy pokonały na wyjeździe Sheffield Wednesday po bramce Bowena z 61. minuty. Kamil Grosicki zagrał do 79. minuty, a tuż przed zmianą zarobił żółtą kartkę. City w tabeli są na 8. miejscu i zrównali się punktami ze środowym rywalem. Do miejsca dającego przepustkę do baraży o grę w Premier League Tygrysy tracą aktualnie oczko. 

Liderem The Championship jest Leeds United. W środę w meczu na szczycie Pawie po dwóch golach Semi Ajayi - w 2. minucie trafił do dobrej bramki, ale w 52. minucie zanotował samobójczego gola - zremisowały 1:1 na wyjeździe z West Bromwich Albion, który ma tyle samo oczek i zajmuje 2. miejsce. Prowadzący duet, zajmujący lokaty premiowane bezpośrednim awansem do PL, ma aż 9 punktów przewagi nad ekipami z 3. i 4. pozycji. Mateusz Klich zagrał w środę 90 minut.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły