Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Korona Kielce zremisowała w drugim sobotnim sparingu! "Drugi mecz to chyba najlepsze nasze spotkanie i najlepszy przeciwnik"

Dodał: Konrad Konieczny
Data dodania: 26-01-2020 7:54
Korona Kielce zremisowała w drugim sobotnim sparingu!

W drugim sobotnim sparingu podczas zgrupowania w Turcji Korona Kielce zremisowała 1:1 (0:0) z Arsienałem Tuła.

W 52. minucie gola samobójczego w ekipie Korony Kielce strzelił Michael Gardawski. Niemiec z polskim paszportem próbował przeciąć podanie ze skrzydła, ale popełnił błąd i futbolówka wpadła do siatki kieleckiego klubu. Do wyrównania w 75. minucie doprowadził testowany napastnik z Cracovii Bojan Cecarić. Milan Radin posłał piłkę do Serba, a ten wbiegł z piłką w pole karne i mocnym strzałem umieścił ją w bramce.

Korona Kielce 1-1 Arsienał Tuła

Bramki: Bojan Čečarić 75 - Michael Gardawski 53 (s)

Korona Kielce: 88. Marek Kozioł - 22. Mateusz Spychała, 5. Adnan Kovačević, 33. Iván Márquez (76, 6. Ognjen Gnjatić), 11. Michael Gardawski - 19. Andrés Lioi, 14. Jakub Żubrowski, 8. Milan Radin, 27. Matej Pučko - 24. Wato Arweladze (76, 20. D'Sean Theobalds), 9. Bojan Čečarić.

Arsienał Tuła: (I połowa) 36. Michaił Lewaszow - 9. Kiriłł Kombarow, 6. Maksim Bielajew, 4. Robert Bauer, 13. Maksim Wołodko - 29. Lameck Banda, 25. Kings Kangwa, 28. Władisław Pantielejew, 18. Walerij Gromyko, 27. Aleksandr Łomowickij - 30. Alexandru Tudorie. (II połowa) 36. Michaił Lewaszow - Artiom Sokoł, Aleksandr Dienisow, Gia Grigalawa, Víctor Álvarez - Jurij Kowalow, Georgi Kostadinow, Goran Čaušić, Siergiej Tkaczow, Daniił Lesowoj - Jewgienij Łucenko.

- Drugi mecz to chyba najlepsze nasze spotkanie i najlepszy przeciwnik. Było widać klasę i jakość zespołu rosyjskiego, ale nie odstawaliśmy i to jest pocieszające. Wynik gry 1:1, wiem że to nie jest najważniejsze w grach kontrolnych jak to się często i potocznie mówi, natomiast dla nas jest to pozytywne, że w ostatnim dniu ciężkiego obozu nabiegaliśmy kilometrów i uczciwie zapracowaliśmy na ten wynik – przyznał trener Korony Kielce.

- Można by powiedzieć, że jestem zadowolony z pracy podczas tego obozu, ale i to „ale” odnosi się do urazów. Niestety mamy je. Miletić tak jak mówiłem wcześniej wrócił do Polski i leczy się. Na dzisiejszej grze kontrolnej Ivan Marquez doznał dosyć poważnego stłuczenia żeber, jeszcze nie wiemy co dokładnie mu dolega, ale po wieczornym rentgenie będziemy to analizować i co zaaplikować jeśli chodzi o dalszą rehabilitację. Dzisiaj nie ryzykowaliśmy występu Cebuli i Pacindy pomimo tego, że są w 99% zdrowi, bo nie miało to większego sensu, a oni muszą być od środy w pełni sił. Zostaną nam raptem dwa tygodnie przygotowań do meczu z Górnikiem Zabrze, a każda z tych postaci jest dla nas istotna - dodał 50-latek.

Źródło: Korona Kielce

TAGI

Inne artykuły