Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wojciech Stawowy: Moje drużyny grały pięknie, ŁKS musi zwyciężać, więc może być brzydko (Wideo)

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 16-05-2020 10:40
Wojciech Stawowy: Moje drużyny grały pięknie, ŁKS musi zwyciężać, więc może być brzydko (Wideo)

Trener ŁKS-u Łodź Wojciech Stawowy odpowiadał na pytania dziennikarzy podczas piątkowej konferencji prasowej.

Sztab szkoleniowy ŁKS pracuje od rana do późnych godzin wieczornych.

- Z zawodnikami też mamy dwie jednostki treningowe. Spotkałem grupę ludzi, która ma wiarę w osiągnięcie celu. Rewolucja w tym momencie byłaby niewskazana. Ta drużyna nie potrzebuje rewolucji, potrzebuje impulsu. To zespół, który potrafi grać w piłkę. To, że drużyna znalazła się w takim kryzysie jest podyktowane wieloma czynnikami - powiedział Wojciech Stawowy.

- Będę chciał kontynuować to co dobre, bo dużo rzeczy było robionych w ŁKS właściwie. Będę chciał wprowadzić też dużo swoich rozwiązań do gry zespołu. Liga będzie rozgrywana w tempie ekspresowym. Każdy zawodnik jest na wagę złota - dodał.

- Każdy ma świadomość, że mamy dużą stratę punktową, ale można ją odrobić. Ja jestem w ŁKS krótko, ale czuję się, jakbym był długo. Też bardzo mi zależy na utrzymaniu drużyny. Muszę ściągnąć presję z zawodników - podkreślił Stawowy.

- O drużynach, które ja prowadzę mówi się, że te zespoły pięknie grają w piłkę, ale nic z tego nie wynika. Dla mnie priorytetem jest ładna gra w połączeniu z wygrywaniem. Ale dziś na plan pierwszy wysuwają się zdobywanie bramek i wygrywanie meczów. Nawet kosztem tych zasad, które ja będę chciał wprowadzać. Tylko zwycięstwa dadzą nam punkty - podsumował szkoleniowiec ŁKS-u.

 

TAGI

Inne artykuły