Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Vuković po rozbiciu Arki Gdynia przez Legię: Największa frajda w szatni był z tego, że...

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 10-06-2020 23:13
Vuković po rozbiciu Arki Gdynia przez Legię: Największa frajda w szatni był z tego, że...

Legia Warszawa pokonała 5:1 Arkę Gdynia w 29. kolejce PKO Ekstraklasy, chociaż wszystko zaczęło się dla Wojskowych od straty gola. Wynik ustalił natomiast Vamara Sanogo, który wrócił na boisko po prawie roku. Zwrócił na to uwagę trener Aleksandar Vuković. 

- Każdy widział, jak rozpoczął się ten mecz. Równie dobrze jeszcze przed pierwszym gwizdkiem mógł być na tablicy wynik 0:1. To byłby dla nas mniejszy szok i problem. Widać było naszą reakcję na boisku. Ciągle tłumaczymy sobie, że musimy grać, robić swoje, bez względu na okoliczności i na to, jak się mecz układa. Chwała drużynie, że całe spotkanie grała dobrze. Wiadomo, że w końcówce tempo siadło, ale też nie było potrzeby, żeby grać z taką samą intensywnością. Mimo to udało się zdobyć piątą bramkę. Gratuluję drużynie. Szczególnie cieszy nas to, że Vamara Sanogo strzelił gola po długiej nieobecności spowodowanej kontuzją. Największa frajda w szatni była właśnie z tego powodu - powiedział po końcowym gwizdku Vuković, cytowany przez serwis Legionisci.com.

Trener Legii zwrócił też uwagę na to, że Legia chociaż ma 10 punktów przewagi nad wiceliderem, musi utrzymać koncentrację. - Powiedziałem w szatni, że niedzielny mecz z Górnikiem w Zabrzu musimy potraktować jak najważniejszy w życiu. Musimy jak najszybciej się zregenerować, wrócić do pełni sił, żeby zaprezentować się dobrze na trudnym terenie, z przeciwnikiem, który wyróżnia się dobrym przygotowaniem fizycznym. Nie możemy pozwolić sobie na myślenie, że jesteśmy blisko końca, bo do celu jeszcze daleko - stwierdził Vuković.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły