Dariusz Dziekanowski: Peszko, jak to Peszko, na boisku niosą go nogi, za którymi często nie nadąża
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 22-06-2020 8:15
Medialna polemika pomiędzy Sławomirem Peszko a Dariuszem Dziekanowskim trwa. Panowie wymieniają "uprzejmości".
Po transferze Sławomira Peszko do Wieczystej Kraków, Dariusz Dziekanowski napisał, że to jest patologia. Na odpowiedź byłego gracza Lechii Gdańsk nie czekaliśmy długo. Peszko stwierdził, że patologią jest całe życie grać w piłkę, jak Dziekanowski i nic z tego nie mieć.
Riposta "Dziekana" pojawiła się w jego najnowszym felietonie na łamach "Przeglądu Sportowego".
- Peszko, jak to Peszko – na boisku niosą go nogi, za którymi często nie nadąża... Podobnie sprawa wygląda chyba z czytaniem. Otóż, drogi panie Sławku, mówiąc wprost i najjaśniej jak potrafię – nie nazwałem patologią pańskiej decyzji, tylko decyzję szefostwa krakowskiego klubu - napisał Dziekanowski.
- Gdyby do Wieczystej sprowadzono Cristiano Ronaldo, czy Leo Messiego, też uznałbym to za niezdrowe. Różnica jest taka, że na mecz z udziałem Argentyńczyka czy Portugalczyka na pewno bym się wybrał, pan niestety znika z pola widzenia nie tylko mojego, ale 99,9 procent kibiców w tym kraju - dodał.
- Szkoda mi, że mimo wszystko wartościowy jeszcze zawodnik nie będzie grał w ekstraklasie, tylko jeździł do Kaszowa, Modlnicy czy Wołowic. Bo jeśli chodzi o najwyższą klasę rozgrywkową, to wolę oglądać 35-letniego Peszkę, czy Błaszczykowskiego niż niewiele wnoszących do zespołu przeciętniaków z zagranicy - podkreślił Dziekanowski.
Źródło: Przegląd Sportowy











