Jeden z twórców sukcesów, w ostatnich latach wypchnięty w klubie na margines, odchodzi z Arki Gdynia | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Jeden z twórców sukcesów, w ostatnich latach wypchnięty w klubie na margines, odchodzi z Arki Gdynia

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 30-06-2020 12:24
Jeden z twórców sukcesów, w ostatnich latach wypchnięty w klubie na margines, odchodzi z Arki Gdynia

Michał Globisz na futbolu zjadł zęby i jego głos doradczy powinien być znaczący. W Arce Gdynia, która jest o włos od spadku z PKO Ekstraklasy, w pewnym momencie pracującego w klubie od 2011 roku, przestano brać pod uwagę przy podejmowaniu decyzji. Teraz Globisz odchodzi i nie ukrywa, kiedy zaczęło się w klubie sypać.

 - Całe zło zaczęło się, gdy przyszli ludzie, którzy nikogo nie słuchali - mówi w rozmowie z Trojmiasto.pl. - Mam tutaj na myśli przejęcie klubu przez panów Midaków. Wszystko zmieniło się na niekorzyść Otoczyli się swoimi doradcami, choć nie tymi co powinni. Tylko ich słuchali. To było główną przyczyną odejścia Edwarda Klejndinsta, choć też były sprawy rodzinne. Mnie też się nie radzono, dlatego całą energię skierowałem na współpracę z trenerami młodzieży. Z ich strony czułem, że chcą mnie słuchać, darzą mnie szacunkiem i szukają wsparcia. A w drużynie seniorskiej zatrudnieni ludzie podejmowali działania, które stanowiły zaprzeczenie pracy trenerskiej. Zawsze szkoleniowiec dobiera taktykę, strategię do tego, jakich jej wykonawców posiada. A w Arce zdecydowano, że to piłkarze mają się dostosować. Nie patrzono zupełnie na to, że oni tego nie potrafią - dodał Globisz.

Zdaniem Globisza nie udały się trenerskie eksperymenty z zatrudnieniem Zbigniewa Smółki i Aleksandra Rogicia, którzy nie mieli odpowiedniego doświadczenia. - Zaczęto żyć w innym świecie, opowiadać o Barcelonie, hiszpańskiej piłce, pięknej grze itp. Tylko zapomniano, jakich się ma piłkarzy i że styl gry trzeba dostosować do ich możliwości, a nie odwrotnie - stwierdził Globisz, który kończy przygodę z Arką i pracę, po 46 latach, w piłce w ogóle.

Globisz w Arce spędził 9 lat. To okres największych sukcesów klubu. Arka w tym czasie awansowała do Ekstraklasy, zdobyła Puchar i Superpuchar Polski (dwa razy) oraz została mistrzem Polski juniorów 2012 i wicemistrzem rok później.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły