Ważą się losy Jana Sykory w Lechu Poznań. Jest też temat pozyskania bramkarza z PAOK Saloniki | Futbol - Piłka nożna
Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Ważą się losy Jana Sykory w Lechu Poznań. Jest też temat pozyskania bramkarza z PAOK Saloniki

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 06-08-2020 13:15
Ważą się losy Jana Sykory w Lechu Poznań. Jest też temat pozyskania bramkarza z PAOK Saloniki

Lech Poznań złożył ofertę Slavii Praga za Jana Sykorę, ale ten doznał kontuzji i transfer pomocnika, za którego Kolejorz daje milion euro, stanął pod znakiem zapytania. "Super Express" sprawdził też, jak wygląda kwestia transferu kolejnego bramkarza.

Sykora na celowniku Lecha jest od kilku miesięcy. Czeski skrzydłowy miał trafić do Poznania zimą, ale wówczas do transferu nie doszło. Sykora został na wypożyczeniu z FK Jablonec, a  teraz wrócił do Slavii, gdzie wielkiej przyszłości nie ma.

Lech go chce, ale pojawił się problem, bo Sykora doznał kontuzji na treningu. Jak poważny jest uraz? "Super Express" informuje, że zawodnik przejdzie badania i w piątek będzie wiadomo, czy Kolejorz ma rozmawiać o transferze, czy jednak teraz odpuścić. Jeśli wszystko będzie ok, to negocjacje mają ruszyć nawet w piątek. A sam Sykora nabrał ponoć przekonania do przeprowadzki do Polski.

Lech rozważa też transfer jeszcze jednego bramkarza. Co prawda pozyskał Filipa Bednarka, ale wobec odejścia Karola Szymańskiego i kontuzji Mickey'a Van der Harta w Poznaniu widzą potrzebe uzupełnienia tej pozycji. Kandydatem jest Żivko Żivković, który miałby zostać wypożyczony z PAOK Saloniki. Serb w ostatnim sezonie zagrał 20 meczów i był uznawany za jednego z najlepszych w lidze greckiej, ale...

"Grecki klub ma w kadrze czterech bramkarzy. I... chce sprowadzić kolejnego, bo nie do końca jest przekonany do tych obecnych. Mówiąc wprost: woleliby jednego bramkarza top class niż kilku solidnych. A żeby sprowadzić nowego, ktoś musi mu zrobić miejsce (to również kwestie financial fair play)" - czytamy w "Super Expressie". Całkiem więc możliwe, że Żivković na jakiś czas trafi jednak do Lecha.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły