Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Ależ mecz Martina Kobylańskiego. Polak poprowadził swój zespół do wyeliminowania Herthy Berlin z Pucharu Niemiec!

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 11-09-2020 22:41
Ależ mecz Martina Kobylańskiego. Polak poprowadził swój zespół do wyeliminowania Herthy Berlin z Pucharu Niemiec!

Martin Kobylański poprowadził Eintracht Brunszwik do wygranej w Pucharze Niemiec z Herthą Berlin. Polski pomocnik drugoligowca popisał się hat-trickiem. Jednego z goli strzelił po tym, jak zmarnował rzut karny.

Eintracht wygrał z Herthą 5:4 i awansował do 1/16 finału DFB Pokal. W Brunszwiku działo się bardzo dużo, a liderem gospodarzy był Martin Kobylański. 

26-latek, który w poprzednim sezonie, jeszcze w 3. Bundeslidze, strzelił 18 goli w 33 meczach, już w 2. minucie pokonał Alexandera Schwolowa. Polak kapitalnie uderzył z rzutu wolnego. Kwadrans później było 2:0, a samobójczą bramkę zanotował Mittelstadt. 

Hertha podniosła się w 22. minucie i zmniejszyła dystans po główce Lukebakio, a w 29. minucie wyrównał Cunha.

Faworyt odrobił straty, lecz na przerwę i tak schodził, przegrywając. Rzut karny na raty wykorzystał Kobylański, którego strzał z 11 metrów obronił bramkarz, ale Polak zdążył z dobitką. 

Po przerwie wyrównał w 65. minucie Pekarik, ale grający z kapitańską opaską Kobylański już 2 minuty później trafił na 4:3. Świetnie uderzył z linii pola karnego po zgraniu od Kaufmanna.

W 73. minucie Andullahi zdobył bramkę na 5:3, a Herthę stać już było tylko na gola Lukebakio na 4:5. 

Berlińczycy przegrali i odpadli. To oznacza, że Krzysztof Piątek nie zagra w tej edycji Pucharu Niemiec ani sekundy. W piątek był nieobecny na boisku, bo z reprezentacją Polski poleciał jednak, mimo próśb Herthy, do Bośni i Hercegowiny na mecz Ligi Narodów i po powrocie do Niemiec musiał w czasie pandemii koronawirusa udać się na kwarantannę.

Futbol.pl

Inne artykuły