Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Weszlo.com: Paweł Stolarski urządził sobie rajd po ulicach Warszawy i spowodował poważny wypadek

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 16-09-2020 8:24
Weszlo.com: Paweł Stolarski urządził sobie rajd po ulicach Warszawy i spowodował poważny wypadek

Ta sprawa nie ujrzała wcześniej za bardzo światła dziennego, ale teraz opisał ją szeroko serwis Weszlo.com. Chodzi o wypadek na ulicach Warszawy, który 4 września spowodował Paweł Stolarski. Wygląda na to, że zawodnik Legii Warszawa urządził sobie rajd po ulicach stolicy. Konsekwencje mógłby być bardzo poważne.

Serwis Weszlo.com przytacza relację poszkodowanej dziewczyny: – To była ulica Wołoska, okolice 19 wieczorem, widno, pełno samochodów. Zmieniałam pas ze środkowego na lewy, na którym nie było nikogo i w momencie kiedy to robiłam, nagle za sobą zobaczyłam na samym tyle mojego auta inny samochód. Już wtedy wiedziałam, że będzie wypadek. Ten samochód się we mnie wbił, wyrzucił w przód i na bok. Straciłam poczucie grawitacji, nie wiedziałam, co się zadziało, czy ja dachuję, czy ja lecę? Ostatecznie wylądowałam na torach tramwajowych, które były obok.

Samochód nadawał się tylko do kasacji. Sam Stolarski podobno nie poczuwał się do winy, a jednocześnie niezbyt przyjemnie traktował poszkodowaną dziewczynę oraz świadka zdarzenia, który wszystko nagrał kamerką samochodową.

Poszkodowana dziewczyna dostanie oczywiście jakieś pieniądze z ubezpieczenia, ale sama twierdzi, że będzie to może 1/3 wartości jej auta, które po wypadku trafiło do kasacji. Zastanawia się nad wstąpieniem na drogę sądową.

Stolarski za wypadek dostał mandat. Nie wiadomo, z kim się ścigał - według świadka urządził sobie wyścig z Porsche, które po zdarzeniu nie zatrzymało się i odjechało w siną dal - i po co. Nie wiadomo też, co dalej z jego karierą. 24-latek ma swoje problemy w Legii, gdzie trenerzy nie widzą dla niego miejsca w pierwszym składzie, ale być może wcale się tym nie przejmuje. Jest Warszawa, są pieniądze, jest ławeczka rezerwowych, jest dziewczyna u boku, ponoć córka celebrytki, i jakoś to się wszystko tak bezrefleksyjnie kręci.

 

Futbol.pl

Inne artykuły