Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Polityka Prywatności    AKCEPTUJĘ

Raków bezlitośnie wykorzystał błędy Górnik i wygrał mecz na szczycie PKO Ekstraklasy

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 17-10-2020 19:32
Raków bezlitośnie wykorzystał błędy Górnik i wygrał mecz na szczycie PKO Ekstraklasy

Górnik Zabrze zaczął sezon od 4 wygranych, ale w 3 kolejnych spotkaniach ekipa Marcina Brosza już nie błyszczała. W sobotnim meczu na szczycie w PKO Ekstraklasie Górnik przegrał u siebie z Rakowem Częstochowa. 

Dużo się działo w I połowie tego meczu. Górnik już w 4. minucie objął prowadzenie po dośrodkowaniu Prochazki i strzale głową Nowaka, który znalazł się bez krycia kilka metrów od bramki gości. Jakub Szumski nie miał żadnych szans.

Górnik objął prowadzenie i po kilku minutach przestał grać. Raków przejął inicjatywę i zadawał ciosy. W 20. minucie goście szybko ruszyli z akcją spod własnej bramki, fatalnie "obciął się" Manneh i i Ivi Lopez z bliska pokonał Chudy'ego. 

Minęło kilkanaście sekund i Raków prowadził. Wysoko ustawiona obrona Górnika znowu dała się zaskoczyć, ale na szczęście dla gospodarzy autor gola, Oskar Zawada, był na spalonym i na tablicy wyników pozostał remis. 10 minut później już nic nie uratowało gospodarzy. Długie podanie dotarło do Tijanicia, nie dał rady zatrzymać go Janza i Raków prowadził. 

Po stracie tego gola Górnik doszedł do głosu i piłka po raz drugi wpadła do siatki bramki strzeżonej przez Jakuba Szumskiego. 6. gola w sezonie strzelił Jesus Jimenez, lecz po chwili okazało się, że był na spalonym i trafienie hiszpańskiego snajpera gospodarzy zostało anulowane.

Górnik przegrywał do przerwy, a po zmianie stron zamiast drugiego gola dla gospodarzy, padła tylko bramka dla gości. Już w 52. minucie sytuacja Górnika stała się dużo trudniejsza, bo Ivi Lopez po raz drugi w Ekstraklasie cieszył się z gola. Recepta Rakowa w postaci długich podań znowu się sprawdziła. Zagrania z połowy gości nie przeciął dobrze Gryszkiewicz, wystawiając wręcz piłkę Iviemu Lopezowi, a Hiszpan posłał futbolówkę do siatki między nogami Chudy'ego. 

Wygrana dała Rakowowi odskoczenie Górnikowi w tabeli na 3 punkty i fotel lidera. Zrównać się z nim może tylko Zagłębie Lubin, ale musi w niedzielę ograć Legię w Warszawie. 

Mecz 7. kolejki PKO Ekstraklasy
GÓRNIK ZABRZE - RAKÓW CZĘSTOCHOWA 1:3
Bramki:
Bartosz Nowak 4 - Ivi López 20, 52, David Tijanić 31
Górnik: 84. Martin Chudý - 6. Roman Procházka, 2. Przemysław Wiśniewski, 4. Aleksander Paluszek (46. 5. Stéfanos Evangélou), 27. Adrian Gryszkiewicz, 64. Erik Janža - 8. Alasana Manneh (61. 20. Daniel Ściślak), 3. Krzysztof Kubica (37. 23. Giánnis Massoúras), 17. Bartosz Nowak - 24. Alex Sobczyk (61. 21. Piotr Krawczyk), 9. Jesús Jiménez
Raków: 29. Jakub Szumski - 4. Kamil Piątkowski, 2. Tomáš Petrášek, 3. Maciej Wilusz - 7. Fran Tudor (90. 27. Daniel Bartl), 43. David Tijanić (76. 8. Ben Lederman), 10. Igor Sapała, 20. Marko Poletanović (68. 17. Petr Schwarz), 11. Ivi López (68. 13. Piotr Malinowski), 23. Patryk Kun - 9. Oskar Zawada (76. 21. Vladislavs Gutkovskis)
Żółte kartki: Massoúras, Manneh, Janža
Sędziował: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)

Futbol.pl

Inne artykuły