Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Maciej Skorża ocenił mecz z Rakowem Częstochowa. "To co zaproponowaliśmy ze sztabem zupełnie nie pasowało zespołowi".

Dodał: Konrad Konieczny
Data dodania: 17-04-2021 20:54
Maciej Skorża ocenił mecz z Rakowem Częstochowa.

 

Szkoleniowiec Lecha Poznań, Maciej Skorża, wypowiedział się po bolesnej wyjazdowej porażce z Rakowem Częstochowa 1:3 w 25. kolejce PKO BP Ekstraklasy.

Nie tak Skorża wyobrażał sobie powrót do ekipy "Kolejorza". Jego zespół nie grał dobrze. Jedynego gola dla "Poznańskiej Lokomotywy" strzelił Mikael Ishak. W ekipie Marka Papszuna na listę strzelców wpisali się Fran Tudor, Kamil Piątkowski oraz Marcin Cebula. Co ciekawe, Cebula zaliczył również dwie asysty (RELACJA ZE SPOTKANIA).

- Niezwykle trudny mecz i ogromne rozczarowanie z naszej strony. Nie tak wyobrażaliśmy sobie nasze pierwsze spotkanie. Natomiast muszę powiedzieć, że największe pretensje mam do siebie, do moich złych decyzji, jeśli chodzi o dobór pomysłu na to starcie. Kompletnie się to nie sprawdziło. W pierwszej połowie zupełnie nie graliśmy tego, co mieliśmy. To co zaproponowaliśmy ze sztabem zupełnie nie pasowało zespołowi. Ewidentnie tutaj przedobrzyłem. Natomiast może byłoby lepiej gdybyśmy tak szybko nie stracili bramki po stałym fragmencie gry, to wprowadziło dodatkową nerwowość. Nie chcieliśmy podjąć ryzyka - przyznał Skorża.

- Tak naprawdę Raków dominował przed przerwą. Natomiast w drugiej połowie zmieniliśmy sposób gry, zmieniliśmy system. Wyglądało to już tak, jak sobie wyobrażałem od początku. Po zmianie stron graliśmy już znacznie swobodniej, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, wykreowaliśmy sytuacje podbramkowe. Strzeliliśmy gola kontaktowego, myśleliśmy, że to nas napędzi, pójdziemy za ciosem, ale popełniliśmy jeden błąd, po którym Raków trafił na 3:1. Wtedy już było ciężko coś zrobić - dodał.

- Także jeszcze raz - mam największe pretensje do siebie. Muszę szybko znaleźć sposób gry. Chciałbym, żebyśmy przeciwko Lechii od pierwszej minuty kontrolowali spotkanie i dominowali na boisku. I żebyśmy o tej pierwszej części dzisiaj szybko zapomnieli - zakończył.

Źródło: Lechpoznan.pl

TAGI

Inne artykuły