Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wojciech Kowalczyk o wtorkowym hicie Ligi Mistrzów. "Wygrana Bayernu? Tak, ale bez demolki"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-09-2021 10:30
Wojciech Kowalczyk o wtorkowym hicie Ligi Mistrzów.

Wojciech Kowalczyk, wielki fan Barcelony, w rozmowie z portalem "Meczyki.pl" zabrał głos na temat wtorkowego hitu Ligi Mistrzów, w którym "Duma Katalonii" zmierzy się z Bayernem Monachium.

"Kowal" twierdzi, że Barcelona, mimo, że zagra u siebie, przegra starcie z mistrzami Niemiec. Były reprezentant Polski, mimo sympatii do klubu ze stolicy Katalonii, jest pewny, że na początek Champions League w obecnym sezonie, podopieczni Ronalda Koemana przełkną gorycz porażki.

- Zasada jest taka - w fazie grupowej masz wygrać mecz, narobić punktów i tyle. Z tej grupy Bayern na pewno wyjdzie, szczerze nie wiem jak Barcelona. Ale czy Robert Lewandowski i ekipa muszą nastrzelać osiem goli, jak to było w szczycie pandemii? No nie. Barcelona nie ma teraz zespołu gwiazd, ale może będą lepsi w przeszkadzaniu - mówi Kowalczyk.

- Wygrana Bayernu? Tak, ale bez demolki. Sezon dopiero się zaczyna, myślę, że zespoły podejdą do tego minimalistycznie. Myślę, że strzelanie w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów siedmiu czy ośmiu goli gówno daje. Poważne granie i motywacja zaczynają się wiosną - dodaje.

- W przypadku Barcelony naprawdę nadal się zastanawiam, czy wyjdzie z grupy. Oni bez Leo Messiego, bez Antoine’a Griezmanna, w takim składzie naprawdę nie mają kim grać. A mają ten problem, że nadal pozostają zespołem, który jest postrzegany jako gigant. Przyjeżdża słabeusz i się na nich napina, bo nazwa "Barcelona” nadal została. Fajnie sprawić niespodziankę z kimś takim, bo pamięta się to całe życie - podkreśla Kowalczyk.

Były zawodnik Legii Warszawa spróbował również wytypować zwycięzcę Ligi Mistrzów.

- Normalnie powinien wygrać Paryż, a wręcz nastanie sensacja, jak oni nie zgarną tego pucharu Ligi Mistrzów. Jakby zrobić ankietę, to 90 procent kibiców powie, że oni muszą zdobyć trofeum. Kibicuję im ze względu na Leo Messiego. A on otoczony Neymarem, Mbappe, Verattim, z tyłu zabezpieczy to Ramos. A jak nie wygra PSG, to może wreszcie Pep Guardiola i Manchester City? - podsumował Kowalczyk.
 
 Źródło: Meczyki.pl

 

TAGI

Inne artykuły