Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Lukas Podolski nie zostawia suchej nitki na systemie VAR. "Skoro 100 procent karny, to czemu sprawdzaliście to aż 5 minut?"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 27-09-2021 19:40
Lukas Podolski nie zostawia suchej nitki na systemie VAR.

Lukas Podolski w rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" nie krył irytacji decyzjami arbitra w meczu Górnika Zabrze z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza.

Podolski, w wywiadzie dla "WP Sportowe Fakty" nie ukrywa, że nie przekonują go decyzje sędziego co do rzutów karnych we wspomnianym spotkaniu. 

- Wyjaśnianie obu sytuacji zajęło w sumie 10 minut. Co do tego VAR-u… Siedzą tam w tych "piwnicach", czy to w Polsce, w Turcji, Anglii, czy we Włoszech, a na końcu, w niektórych przypadkach, sami sędziowie chyba nie są pewni - kpi Podolski.

- Zapytałem arbitra o ocenę mojej sytuacji. Powiedział mi: 100 procent karny, możesz sobie zobaczyć w telewizji. Odpowiedziałem: skoro 100 procent, to czemu sprawdzaliście to aż 5 minut? To był pojedynek jeden na jeden. Czy na karny? Dla mnie na sto procent to nie jest karny. Jak za coś takiego można podyktować jedenastkę?! Do tej pory tego nie rozumiem! - grzmi 130-krotny reprezentant Niemiec.

Luca Podolski już w przeszłości wielokrotnie podkreślał, że jest wrogiem VAR-u. Piłkarz twierdzi, że bez tej technologii futbol był piękniejszy i ciekawszy dla kibica.

- Ja się cieszę, że pamiętam jeszcze piłkę bez VAR. 18 lat w tym siedzę, kiedyś było lepiej według mnie. Teraz piłkarz boi się już nawet wślizg zrobić, bo wie, że zaraz to będzie analizowane w TV. Przy strzale rywala obrońca odruchowo i panicznie chowa ręce za siebie, bo się boi karnego. Komedia! Ja rozumiem sprawdzanie kluczowych sytuacji: gol, czerwona kartka. Ale to się zaczyna wszystko rozdrabniać. Każdy faul, każda niepewność może iść pod lupę VAR. Sorry, trochę nie mój świat. A dyskusji piłkarzy z sędziami jest przy tym dużo więcej niż było przed VAR - podkreślił zawodnik Górnika Zabrze.

"Poldi" odniósł się również do swojej umowy z RTL.  Dziennikarze wielu serwisów podawali informacje, że Podolski podpisał nowy kontrakt z niemiecką stacją. Kibice obawiają się, że piłkarz nie będzie miał czasu na występy w ekstraklasie.

- Szukanie sensacji, pisanie bzdur. Ale wyjaśnię: to żaden nowy kontrakt. To umowa z RTL, która została uzgodniona i podpisana wcześniej. Zanim przyszedłem do Górnika. Wiedział o niej i Górnik, i każdy inny klub, z którym negocjowałem. Albo jeszcze inaczej to przedstawię: miałem i mam propozycje występów w polskich programach, studio Ligi Mistrzów i kilka innych. Podróż do Warszawy, samochodem, zajmie tam i z powrotem wiele godzin. To przecież szybciej dolecę samolotem do Niemiec, bo to godzina w jedną stronę. Studio, samolot w drugą stronę i jestem. Czasowo to naprawdę wyjdzie podobnie. I naprawdę to dla kogoś stanowi jakiś problem?! - wyjaśnił Podolski.

Źródło: WP Sportowe Fakty

 

TAGI

Inne artykuły