Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Typowy polski kibic zawsze marudzi - na styl, gdy były wyniki i na wyniki, gdy nie było stylu

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-09-2021 9:15
Typowy polski kibic zawsze marudzi - na styl, gdy były wyniki i na wyniki, gdy nie było stylu

Kamil Kosowski w swoim najnowszym felietonie na łamach "Przeglądu Sportowego" skomentował sprawę ewentualnej gry Matty'ego Casha w reprezentacji Polski. Były zawodnik Wisły Kraków "zaczepił" również kibiców, twierdząc, że z reguły tylko marudzą.

Kosowski należy do zwolenników gry Casha w drużynie narodowej. Ekspert podkreśla, że prawy obrońca występuje regularnie w najlepszej lidze świata i nie stać nas na pominięcie takiej klasy zawodnika.

- Od kilkunastu dni w Polsce toczy się dyskusja na temat Matta Casha. Piłkarz Aston Villi wyraził chęć gry w reprezentacji Polski. Nie on pierwszy, nie ostatni, ale chciałbym się nad tym pochylić. Z naszym krajem Casha łączą więzy krwi. Jego dziadkowie i mama są Polakami, którzy przed laty wyjechali z naszego kraju. Sam Matt po polsku nie mówi, podobnie jak nasz selekcjoner Paulo Sousa. Czy może nam się przydać? Jestem przekonany, że tak - pisze w swoim felietonie Kamil Kosowski.

- Malkontenci zawsze będą doszukiwać się minusów. Nie przeczę, że ich nie ma. Dawno nie mieliśmy w kadrze takiego zawodnika, który dostał paszport, po ty by grać w reprezentacji. Ale też dawno nie mieliśmy obcokrajowca na stanowisku selekcjonera. Czytałem w internecie głosy, że Matt Cash chce dostać polski paszport, by się wypromować w naszej kadrze. O jakiej promocji jest tu mowa? Najlepszą promocją dla piłkarza jest regularna gra w najlepszej lidze świata i on to właśnie robi. Kadra nie poprawi jego notowań na rynku transferowym. Jeśli ktoś ma go wypatrzeć, to zrobi to w meczu Aston Villi z Manchesterem United, a nie w meczu reprezentacji Polski z Andorą - podkreśla były piłkarz.

- Typowy polski kibic zawsze marudzi. Tu mamy marudzenie na możliwą grę Casha w reprezentacji, wcześniej było marudzenie na Jerzego Brzęczka, na Paulo Sousę, na styl, gdy były wyniki i na wyniki, gdy nie było stylu. Uważam, że władze PZPN nie powinny się tym sugerować. Jeśli on chce grać w naszej kadrze, to może nie za wszelką cenę, ale jednak trzeba się postarać, pojechać do niego, porozmawiać i przekonać go, że to dobry pomysł. Nasza kadra może na tym tylko zyskać - podsumowuje wątek Matty'ego Casha Kosowski.

Źródło: Przegląd Sportowy

TAGI

Inne artykuły