Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Maciej Szczęsny: Od razu sprostujmy jedną rzecz. Nie wydmuchałem 0,6 promila. W depeszy PAP było przekłamanie

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 06-10-2021 22:18
Maciej Szczęsny: Od razu sprostujmy jedną rzecz. Nie wydmuchałem 0,6 promila. W depeszy PAP było przekłamanie

Polska Agencja Prasowa poinformowała, że Maciej Szczęsny został zatrzymany przez policję, gdy pod wpływem alkoholu prowadził samochód. Były golkiper reprezentacji Polski do sprawy odniósł się w rozmowie z "Interia Sport".

Warszawska policja podała, że zatrzymany miał we krwi 0,6 promila alkoholu. Szczęsny, aktualnie pracujący jako ekspert w TVP Sport, twierdzi jednak, że to nieprawda. Dodaje, że w informacji prasowej PAP doszło do przekłamania.

- Od razu sprostujmy jedną rzecz. Nie wydmuchałem 0,6 promila. Alkomat pokazał 0,36 promila. To dosyć istotna różnica. W depeszy Polskiej Agencji Prasowej było przekłamanie. Od razu skontaktowałem się z osobą, która za to odpowiada - oczekując, że skoryguje nieprawdziwą informację w ciągu trzech sekund - oznajmił były piłkarz.

56-latek potwierdził też, że nie trafił do aresztu, a o zdarzeniu poinformował Marka Szkolnikowskiego, dyrektora TVP Sport.

- Jestem w domu. Chciałbym podkreślić, że zostałem zatrzymany przez policję do rutynowej kontroli, a nie w wyniku kolizji drogowej. Nie stwarzałem dla nikogo zagrożenia. Przewieziono mnie na Opaczewską, gdzie znajduje się stacjonarny alkomat ze wszystkimi atestami. Tam badana jest również krew. Następnie zostałem przetransportowany do komendy we Włochach, bo tam miała miejsce kontrola. Dokonano wszelkich czynności formalnych, potem dostałem kwit, że następnego dnia mam się ponownie zameldować i byłem wolny - powiedział Szczęsny.

- Marek Szkolnikowski nie był oczywiście najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Ale nie dowiedział się o wszystkim z mediów. To ja do niego zadzwoniłem i o wszystkim opowiedziałem. Nie wiem jeszcze, jak zmienią się teraz moje najbliższe plany zawodowe. Na antenie miałem się pojawić w sobotę wieczorem przy okazji meczu z San Marino. Ale to na razie jedna z ostatnich rzeczy, o jakich myślę - podsumował Maciej Szczęsny.

Wspomniany wcześniej Marek Szkolnikowski skomentował sprawę Macieja Szczęsnego na Twitterze.

- Potępiamy zachowanie Macieja Szczęsnego. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takich postaw. Na szczęście nikomu nie stała się krzywda, a największą Maciek wyrządził sam sobie. Zero tolerancji dla jeżdżących po alko. O dalszych krokach poinformujemy w odpowiednim czasie - napisał dyrektor TVP Sport.


Źródło: Interia

TAGI

Inne artykuły