Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Mariusz Rumak dumny ze swojej drużyny po odpadnięciu z eliminacji ME w kategorii U-19. Porażkę zrzucił na... pandemię

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-10-2021 9:42
Mariusz Rumak dumny ze swojej drużyny po odpadnięciu z eliminacji ME w kategorii U-19. Porażkę zrzucił na... pandemię

Reprezentacja Polski U-19 w rozczarowującym stylu przegrała eliminacje mistrzostw Europy. Selekcjoner tej drużyny Mariusz Rumak, usprawiedliwienia porażki szukał w... pandemii koronawirusa.

Prowadzona przez Mariusz Rumaka drużyna przegrała 1:3 z Finlandią, wygrała 4:0 z Maltą i zremisowała 2:2 z Ukrainą Takie rezultaty dały jej dopiero trzecie miejsce w grupie, równoznaczne z odpadnięciem z dalszej części rywalizacji.

Po zakończeniu turnieju eliminacyjnego głos zabrał szkoleniowiec, próbując usprawiedliwiać postawę swoich podopiecznych.

- We wtorek moi piłkarze pokazali dużo i jestem dumny, że mogłem prowadzić ten zespół. On nie istniał przez pandemię przez 20 miesięcy i trzeba było go w tydzień poskładać, żeby zagrać ten turniej - powiedział Rumak w rozmowie z "Głosem Wielkopolski".

-  Nasz zespół przygotowując się do tego turnieju rozegrał dwa mecze towarzyskie. Jestem przekonany, że Ukraina i Finlandia zagrała ich kilkanaście. To jest zupełnie inne etap naszego zespołu, w porównaniu do tych ekip, z którymi przyszło nam rywalizować. Wcale nie mamy gorszych piłkarzy niż te wymienione nacje - dodał.

- Natomiast zabrakło nam czasu i to było widać. Chociażby przy organizacji stałych fragmentów gry. My przed meczem z Finlandią mieliśmy dokładnie jeden trening. Trzeba było podjąć decyzje, czym się wtedy zająć. A potem grając co dwa dni się regenerowaliśmy i mogliśmy tylko trochę popracować. Daleki jestem od stwierdzenia, że jesteśmy za słabi. Nie jesteśmy i na pewno nie pokazaliśmy pełni naszej możliwości - podkreślił szkoleniowiec.

Źródło: Głos Wielkopolski

TAGI

Inne artykuły