Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Reprezentant Polski szczerze o swojej sytuacji w klubie: Słyszę takie słowa i zapie*****m

Dodał: Kacper Zieliński
Data dodania: 15-10-2021 1:13
Reprezentant Polski szczerze o swojej sytuacji w klubie: Słyszę takie słowa i zapie*****m

Tymoteusz Puchacz z pewnością inaczej wyobrażał sobie swój pobyt w Unionie Berlin. Reprezentant Polski na razie nie ma łatwo w nowym klubie, w którym jeszcze nie zagrał w Bundeslidze. 22-latek nie załamuje jednak rąk i jak przekonuje, spokojnie czeka na swoją szansę.

Puchacz latem przeniósł się z Lecha Poznań do Unionu Berlin. W Ekstraklasie miał już status gwiazdy. Co więcej, zdążył zadebiutować w reprezentacji Polski, w której odgrywa ważną rolę za kadencji Paulo Sousy. Niestety 22-latek nie może się nadal przebić do składu Unionu, w którym zagrał tylko w czterech meczach w rozgrywkach europejskich. W Bundeslidze, nadal nie zadebiutował. Puchacz jednak nie składa broni i czeka na swoją szansę.

- To dziwna sytuacja, że jest dobrze, a nie jest dobrze. Ja jestem spokojny. To jest kwestia czasu. Ważne, żeby trener nie miał żadnych zarzutów do mnie. On chce, bym był na sto procent gotowy. Robię swoje rzeczy cały czas i czuję się fajnie - przyznał Puchacz w rozmowie z kanałem "Foot Truck Live".

- Skupiam się na tym, na co mam wpływ. Trener wziął mnie na rozmowę. Powiedział, że gram dobrze w kadrze, a w klubie nie i on rozumie, że to musi być dla mnie ciężkie. Dodał, żebym się nie martwił, bo wszystko jest na dobrej drodze - powiedział Puchacz.

- Słyszę takie słowa i  zapie*****m. Robię swoje i nie ma problemu. Jest to nowy klub, są nowe rzeczy, staram się jak najszybciej przystosować.

fot. Union Berlin

TAGI

Inne artykuły