Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Erling Haaland wypadł z gry. Robert Lewandowski to wykorzysta?

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 22-10-2021 15:22
Erling Haaland wypadł z gry. Robert Lewandowski to wykorzysta?

Przez kilka tygodni Borussia Dortmund musi sobie radzić bez Erlinga Haalanda. Norweski napastnik ma kłopoty zdrowotne i musi w końcu się wyleczyć, bo ostatnio brakowało mu czasu na rehabilitację.

Haaland wypadł teraz na kilka tygodni. To efekt kłopotów z biodrem. Norwega czeka więc kolejna przerwa w grze. Niedawno opuścił cztery spotkania, bo miał problemy mięśniowe. Po powrocie do gry strzelił dwa gole w meczu z Mainz. Potem zagrał jeszcze w przegranym 0:4 wyjazdowym meczu spotkaniu 3. kolejki Ligi Mistrzów z Ajaksem.

Teraz okazało się, że nie jest zdolny do gry. - Będzie nieobecny przez kilka tygodni - przyznał Marco Rose, trener Borussii. - Ma kontuzję biodra, która po prostu nie pozwala mu grać. Był naprawdę przygnębiony, ponieważ niedawno cieszył się, że wrócił. To, że znowu nie może grać nie jest dla nas dobrą sytuacją, nie jest dobre dla niego, ale Erling otrzyma całe wsparcie, jakiego potrzebuje od klubu, od zespołu – dodał szkoleniowiec.

Sam Haaland potwierdził informacje o przerwie w mediach społecznościowych. "Czas skupić się na rehabilitacji. Wrócę mocniejszy" - napisał Norweg.

Haaland w tym sezonie strzelił 9 goli w Bundeslidze, a 13 we wszystkich rozgrywkach. Pod jego nieobecność trener Rose może wystawić w ataku Marco Reusa lub Donyella Malena. 

Pauzę Haalanda może wykorzystać Robert Lewandowski. Polak też ma na koncie 9 goli w lidze i teraz ma szansę odskoczyć rywalowi w walce o koronę króla strzelców.

Futbol.pl, fot. Borussia Dortmund

Inne artykuły