W Legii wciąż nie wiadomo do końca, jaką rolę ma pełnić trener
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 25-10-2021 9:32
Dariusz Dziekanowski w swoim najnowszym felietonie na łamach "Przeglądu Sportowego" wskazał nazwisko trenera, który powinien objąć zespół warszawskiej Legii.
Były reprezentant Polski twierdzi, że jedynym sensownym kandydatem na stanowisko szkoleniowca aktualnych jeszcze mistrzów Polski, jest Marek Papszun. Dziekanowski wyraził jednak obawy czy Legia jest gotowa na takiego trenera. Zdaniem eksperta w warszawskim klubie nie końca wiedzą jaką rolę ma pełnić osoba prowadząca drużynę.
- Kilka tygodni temu w mediach trwały spekulacje, a wręcz naciski, żeby właściciel Legii jak najszybciej przedłużył kontrakt z trenerem, bowiem obecna umowa wygasa w czerwcu 2022. Najwięcej szumu w tej sprawie było po wygranym spotkaniu z Leicester City. To było te pięć minut, które Czesław Michniewicz i jego przedstawiciele chcieli wykorzystać - pisze Dziekanowski.
- Teraz narracja jest zgoła odmienna – trwają medialne poszukiwania nowego szkoleniowca. I bynajmniej nie dlatego, że dostał on intratną propozycję z jakiegoś rosyjskiego klubu (to, jak sam Michniewicz przyznał, jego wymarzony kierunek), ale z powodu bardzo słabej sytuacji Legii w tabeli ekstraklasy - dodał ekspert.
- Pojawiło się wiele nazwisk rzekomych kandydatów na ewentualny wakat na tym stanowisku, m.in. Paulo Sousa, Jerzy Brzęczek. Osobiście cieszę się, że w naszym kraju są trenerzy, którzy potrafią odcisnąć piętno na swoich drużynach. Wielokrotnie pisałem w tym miejscu – i zazwyczaj w superlatywach – o Marku Papszunie, który wykonuje świetną pracę w Rakowie - podkreślił były piłkarz.
Uważam, że Papszun na taką szansę zasłużył, zapracował i udowodnił, że jest już na nią gotowy. I zanim zostanie kandydatem do pracy z reprezentacją Polski, dobrze by było, gdyby sprawdził się na głębszych klubowych wodach. Nie wiem tylko, czy na Papszuna gotowa jest w tej chwili Legia. Mam nieustające wrażenie, że w tym klubie wciąż nie wiadomo do końca, jaką rolę ma pełnić trener. Czy ma się zajmować tylko szkoleniem, czy ma być też menedżerem i zajmować się, wraz ze swoim zaprzyjaźnionym agentem sprowadzaniem piłkarzy - podsumowuje Dariusz Dziekanowski.
Źródło: Przegląd Sportowy











