Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Arkadiusz Milik: Nie ma czegoś takiego, że ktoś jest pierwszym wyborem trenera

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 12-11-2021 10:50
Arkadiusz Milik: Nie ma czegoś takiego, że ktoś jest pierwszym wyborem trenera

Arkadiusz Milik powrócił do reprezentacji Polski po półrocznej przerwie. Napastnik Olympique Marsylia w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" skomentował konkurencję w kadrze i swoją obecną sytuację.

Milik przez kilka miesięcy zmagał się z kolejną kontuzją kolana, która wykluczyła go z gry na EURO 2020. Teraz już w pełni sił stawił się na zgrupowanie reprezentacji Polski i będzie walczył, aby przekonać do siebie Paulo Sousę. W aktualnej hierarchii napastników kadrze Arkadiusz Milik znajduje się na trzecim lub czwartym miejscu. 

- W piłce nigdy nie ma do końca pewnej sytuacji. To tak przewrotny sport, że jednego dnia jesteś w pierwszej jedenastce i strzelasz gole, a następnego nagle cię nie ma. Piłka uczy niesamowitej pokory - podkreślił Milik.

- Uważam, że nie ma czegoś takiego, że ktoś jest pierwszym wyborem trenera. Koniec końców, jeśli nie pracujesz ciężko, jeśli nie jesteś przygotowany na to, żeby być cały czas gotowym, a zarazem się rozwijać, to w pewnym momencie ktoś cię dogoni albo przeskoczy. To normalne i naturalne - stwierdził.

- Nie przyjechałem tutaj z jakimiś oczekiwaniami w stylu, że muszę grać od początku czy wystąpić w obu meczach. Podchodzę do tego na spokojnie. Niezależnie od tego, czy zagram 5, 10 czy 90 minut, będę zadowolony. Już moja obecność tutaj jest dla mnie wielkim plusem, zwłaszcza że po 3–4 miesiącach przerwy i bez okresu przygotowawczego, od razu zacząłem grać. Wiadomo, że ułatwi mi to jak najszybszy powrót. Czuję też po swoim organizmie, że z tygodnia na tydzień wyglądam coraz lepiej. Będzie jeszcze lepiej, potrzebuję tylko czasu i spokoju - zaznaczył napastnik.

Arkadiusz Milik odniósł się też do powołania Matty'ego Casha i jego osobowości.

- To, że jest tak otwarty, bardzo ułatwi mu wejście do drużyny. Dużo pyta, rozmawia, łapie z nami kontakt. Wiadomo, że nasz język nie jest najłatwiejszy, dajmy więc Matty’emu czas, żeby się go pouczył i zaczął komunikować w naszym języku. Z drugiej strony 80–90 procent naszej drużyny mówi dość płynnie po angielsku, więc nie ma problemów z komunikacją. Matty dobrze się wkomponował, to przede wszystkim dobry zawodnik i na tym się skupmy. Super, że jest z nami - powiedział Arkadiusz Milik.

Źródło: Przegląd Sportowy

 

TAGI

Inne artykuły