Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Marek Gołębiewski zdradził, kogo zabraknie w składzie Legii na mecz pucharowy z Motorem Lublin

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 30-11-2021 14:50
Marek Gołębiewski zdradził, kogo zabraknie w składzie Legii na mecz pucharowy z Motorem Lublin

W środę Legia Warszawa w Lublinie powalczy z Motorem o awans do ćwierćfinału Fortuna Pucharu Polski. Głos na przedmeczowej konferencji prasowej zabrał Marek Gołębiewski, szkoleniowiec mistrzów Polski.

Trener Legii spodziewa się trudnego spotkania i zastanawia się nad odpowiednim doborem składu. Warszawski zespół przypomina szpital, kilku zawodników zmaga się z urazami.

- Myślimy nad najlepszym doborem zawodników na jutrzejsze spotkanie, które w przestrzeni dzisiejszej chwili jest dla nas bardzo ważne. Do zespołu wraca Maik Nawrocki i to mnie bardzo cieszy. Po zabiegach są także Artur Jędrzejczyk i Lindsay Rose, którzy przy dobrych wiatrach wrócą w styczniu i rozpoczną przygotowania do nowej rundy z drużyną. Mattias Johansson potrzebuje około tygodnia, aby jego noga wróciła do pełni sprawności. Ten piłkarz cały czas boryka się z kontuzjami i wygląda to na ten moment na takie zaleczania kolejnych urazów. Jutro do Lublina jedzie z nami także Tomasz Nawotka, który rozegrał dobrą rundę w rezerwach - zdradził Gołębiewski.

- Podobnie jak miało to miejsce ze Świtem Szczecin, mecz z Motorem Lublin będzie bardzo ciężkim spotkaniem. Zdajemy sobie sprawę, że gospodarze postawią nam trudne warunki. Mamy nadzieję, że nie będzie padał śnieg, bo dobrze przygotowane boisko będzie naszym atutem. Puchar Polski to krótsza droga do Europy i musimy tą drogą podążać - dodał Gołębiewski.
 
Źródło: legia.com

Fot. Mateusz Kostrzewa

Niezwykłe słowa argentyńskiego dziennikarza do Lewandowskiego. "Przepraszam, Robert"

 

TAGI

Inne artykuły