Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Michał Pazdan wspomina szaleństwo po EURO 2016. ""Żona powiedziała mi: Pazdi, co ty k***a zrobiłeś?"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 04-12-2021 9:50
Michał Pazdan wspomina szaleństwo po EURO 2016.

Szaleństwo wokół Michała Pazdana przed pięcioma laty po występach na Euro 2016 sprawiło, że piłkarz nie mógł się odciąć od ofert reklamowych i milionów złotych oferowanych przez firmy. Zawodnik Jagiellonii Białystok wspomina tamten okres w rozmowie z Interią.

Reprezentacja Polski pod wodzą Adama Nawałki w pierwszym meczu mistrzostw Europy w 2016 roku we Francji pokonała Irlandię Północną. W drugim zremisowała z Niemcami i... zaczęła się "Pazdomania", po kapitalnym występie środkowego obrońcy.

- Szaleństwo zaczęło się po meczu z Niemcami. Moja żona powiedziała mi: "Pazdi, co ty kur... zrobiłeś?". Myśmy wtedy żyli w bańce, ja chciałem się od tego wszystkiego odciąć. Słyszałem, co się dzieje w Polsce, to był początek boomu na reprezentację - zaczął Michał Pazdan w rozmowie z Interią.

Obrońca bardzo szybko znalazł się na ustach dziennikarzy i kibiców, choć jak sam przyznał, nie odczuwał tego we Francji. Reprezentacja Polski odpadła dopiero w ćwierćfinale turnieju, ulegając w rzutach karnych Portugalii. Ten mecz zapamiętał na długo Cristiano Ronaldo, któremu "nie dał powąchać" futbolówki właśnie Michał Pazdan.

 - We Francji tak tego nie czułem, ale po powrocie do kraju dało się wyczuć, że to coś więcej niż piłka. Stałem się osobą publiczną, która rozliczana jest na każdym kroku - dodał obrońca. 

Dziennikarze wyliczyli, że w tamtym okresie Michał Pazdan otrzymał około 30 ofert reklamowych. 

- Finansowo najlepsza była Rexona. Miałem też Ubera, Media Expert. Były takie historie, że ktoś chciał, abym przyjechał na casting i tylko za to miałem dostać pieniądze. Nie musiałem się na nic zgodzić, wystarczyło, żebym przyjechał i coś nagrał. W kontrakcie miałem taki zapis, że jak się nie zgodzę, to nic się nie stanie. Ale w tamtym okresie graliśmy co trzy dni. Nie byłem do tego przyzwyczajony i trudno było mi połączyć piłkę i świat zewnętrzny. Było tego za dużo na tak krótki okres - tłumaczył 34-letni zawodnik.

Obecnie Michał Pazdan występuje w Jagiellonii Białystok, do której wrócił w lipcu 2021 roku po występach w tureckim Ankaragucu.

Źródło: Interia

Golkiper mógł grać dla Polski, jednak wybrał inną reprezentację. Wkrótce debiut

TAGI

Inne artykuły