Krzysztof Stanowski zdradził kulisy ataku kiboli na piłkarzy Legii. "Zareagowała tylko jedna osoba"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 18-12-2021 13:30
Nie milkną echa zajść, podczas których chuligani zaatakowali piłkarzy Legii Warszawa. Krzysztof Stanowski w programie "Stan Futbolu" opowiedział nieco o kulisach tych wydarzeń.
W mijającym tygodniu w mediach pojawiały się informacje, że przynajmniej jeden z zawodników warszawskiej Legii rozważa rozwiązanie umowy z klubem. Najmocniej podczas utarczki z kibolami ucierpeieli Luquinhas i Mahir Emreli. Według Stanowskiego, drugi z wymienionych graczy zamierza zakończyć występy w zespole z Łazienkowskiej.
- Z tego co słyszę, Luquinhas prawdopodobnie zostanie w Legii. Natomiast Emreliemu bardzo się to nie uśmiecha. Razem z menedżerem dążą do tego, by na tej sytuacji wygrać finansowo. Nie zdziwię się, jeśli to był jego ostatni kontakt z kibicami warszawskiego klubu - powiedział Stanowski w programie "Stan Futbolu" w TVP Sport.
Dziennikarz zdradził, że zachowanie kibiców nie spotkało się w zasadzie z żadną odpowiedzią.
- Jedyną osobą, która w tym autokarze próbowała zareagować, był Tomasz Jarzębowski, były piłkarz Legii. Dość szybko został usadzony - przyznał Stanowski.
Legia Warszawa w niedzielę podejmie Radomiaka. Początek o 17:30.
Źródło: Stan Futbolu












