Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Vuković gasi pożar za pożarem w Legii. W tej sprawie też mu się uda? Jest na dobrej drodze

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 18-12-2021 20:09
Vuković gasi pożar za pożarem w Legii. W tej sprawie też mu się uda? Jest na dobrej drodze

Aleksandar Vuković sam powiedział, że wrócił do Legii Warszawa, bo "jego dom się pali". Spotkaniem z Zagłębiem Lubin (4:0) pewne trawiące zespół płomienie na pewno ugasił, ale ognisk jest dużo więcej. Wydaje się, że udało się opanować te z Luquinhasem, a Vuković stara się też uspokoić Mahir Emreliego.

Luquinhas oraz Emreli ucierpieli w ataku pseudokibiców Legii w autokarze wiozącym Wojskowych po przegranym 0:1 meczu z Wisłą w Płocku. 

Na przecie pojazdu siedzieli właśnie m.in. Brazylijczyk i Azer. Obaj mieli zostać uderzeni przez chuliganów. Początkowo obaj mieli po tym wydarzeniu zamiar odejść jak najszybciej z klubu. Zatrudnienie Vukovicia w miejsce Marka Gołębiewskiego miało pomoc m.in. przekonać zawodników do pozostania.

Z Luquinhasem właściwie się już udało i sympatyczny piłkarz z Kraju Kawy nadal będzie grał w Legii. Emreli, który jest z nią związany zaledwie od kilku miesięcy, podejście ma jednak inne. Miał kontaktować się z prawnikami i szukać opcji rozwiązania umowy z winy klubu. 

Jak sytuacja wygląda teraz? Okazuje się, że Vuković może i Azera przekonać do pozostania lub chociaż do tego, by... nie wojował z klubem i odszedł wtedy, gdy pojawi się dobra oferta transferowa. O rozmowie trenera z piłkarzem, po której Emreli miał złapać trochę luzu, pozytywnej energii i zacząć się zastanawiać, informuje Tomasz Włodarczyk z serwisu Meczyki.pl.

Wiadomo na pewno, że w niedzielę z Radomiakiem przy Łazienkowskiej 3 nie pojawi się jednak ani Luquinhas, ani Emreli.

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły