Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Legia chce Góralskiego? „Cierpliwie czekam na to, co Kairat postanowi wobec mnie”

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 13-01-2022 10:10
Legia chce Góralskiego? „Cierpliwie czekam na to, co Kairat postanowi wobec mnie”

Jacek Góralski wraca po kontuzji i jest głodny gry. Do wypełnienia kontraktu w Kairacie Ałmaty mu rok, ale już latem będzie mógł związać się z nowym klubem.

Wszystko wskazuje na to, że chętni się znajdą, bo już podpytują o plany menedżera Mariusza Piekarskiego. Po raz drugi zainteresowała się Góralskim Legia Warszawa, a także odezwali się pośrednicy z klubów amerykańskiej MLS. 

- Do wypełnienia umowy w Kazachstanie pozostał mniej niż rok, bo kończy mi się w grudniu. I rzeczywiście latem mógłbym przymierzać się do zmiany, ale… Wiele zawdzięczam mojemu obecnemu klubowi. Pomógł mi w trudnym momencie, kiedy miesiącami leczyłem więzadła - powiedział Góralski.

- Szczególną rolę odegrał prezydent Kairat Boranbajew. Takiego wsparcia od prezydenta klubu życzę każdemu sportowcowi. Dzwonił do mnie ze słowami wsparcia, zachęcał, bym nie spieszył się z powrotem na boisko, a uczynił to, kiedy będę w pełni sił. Zezwolił na rehabilitację w Polsce. Nie biorę pod uwagę związania się z kimkolwiek nie znając decyzji Kairatu lub podjęcia jej za plecami klubu lub jego szefa. Po tym, co dla mnie zrobili – to podpadałoby pod – przepraszam – frajerskie zachowanie. Czułbym, że oszukałem tych ludzi. Dlatego cierpliwie poczekam na to, co Kairat postanowi wobec mnie. Jest jeszcze czas - podkreślił piłkarz.

Jacek Góralski zabrał tez głos na temat byłego selekcjonera reprezentacji Polski Paulo Sousy. W trakcie jego krótkiej kadencji zawodnik Kairatu nie dostał powołania.

- Niewielki kontakt z nim miałem. Najpierw zaprosił kontuzjowanych kadrowiczów – między innymi mnie i Krystiana Bielika na zgrupowanie, gdy w Opalenicy reprezentacja szykowała się do Euro 2020. Proponował, byśmy tydzień pobyli z kolegami. To nie miało sensu, bo wciąż przechodziliśmy rehabilitację. A poza tym szlag, by mnie trafiał, kiedy nic nie możesz, a widzisz uśmiechniętych, trenujących kolegów - zaznaczył "Góral".

- Wtedy dostałem od Sousy zapewnienie, że jeśli tylko stanę na nogi, wrócę do pełni sił i choćby kwadrans zagram w Kairacie, otrzymam powołanie. Wróciłem, zagrałem, a powołania nie doczekałem się. Nie jestem dzieckiem i wiem, że niekiedy słowa pozostają słowami. Od zawsze z zimną głową podchodzę do różnych zapewnień. Ze sztabu Portugalczyka kontaktował się ze mną trener od przygotowania fizycznego. Zapowiadał przyjazd do Kazachstanu, lecz nic z tego nie wyszło. Ponoć sprawy wizowe stanęły na przeszkodzie - podsumował Jacek Góralski.


Źródło: PS

Aston Villa szykuje wielki transfer. 40 milionów funtów na stole

Aston Villa szykuje wielki transfer. 40 milionów funtów na stole

TAGI

Inne artykuły