Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Liverpool FC w finale z Chelsea. Portugalczyk bohaterem The Reds na Emirates Stadium

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 20-01-2022 23:22
Liverpool FC w finale z Chelsea. Portugalczyk bohaterem The Reds na Emirates Stadium

Liverpool FC będzie rywalem Chelsea w finale Carabao Cup, czyli Pucharu Ligi Angielskiej. The Reds w rewanżu z Arsenalem, po 0:0 na Anfield, wygrali w Londynie 2:0 po golach Diogo Joty.

Portugalski napastnik został bohaterem spotkanie, ale to Arsenal miał szansę, by szybko objąć prowadzenie. W 5. minucie ładnie z rzutu wolnego uderzył Alexandre Lacazette, lecz Caominhin Kelleher zastępujący w bramce Allisona zdołał odbić piłkę.

Liverpool FC odgryzł się w 13. minucie. Piłkę do siatki bramki strzeżonej przez Aarona Ramsdale'a skierował Joel Matip, lecz gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej. 6 minut później żadnych dyskusji na temat naruszenia przepisów nie było. Błąd popełnił Takehiro Tomiyasu, który dał się łatwo ograć i otworzył drogę do bramki, a pomyłkę Japończyka wykorzystał Diogo Jota. Portugalczyk nie uderzył ani mocno, ani precyzyjnie, lecz piłka wpadła tam, gdzie marzył, bo Ramsdale był zasłonięty.

Potem Arsenal szukał wyrównania. Niby Kanonierzy przejęli inicjatywę, lecz bramki zdobyć nie umieli. Gospodarze stwarzali sobie okazje, ale co z tego, skoro wyniku nie zmienili. Liverpool FC dał się wyszaleć londyńczykom, a w 76. minucie zadał cios. Diogo Jota uniknął spalonego i trafił na 2:0, pieczętując awans The Reds.

Finał na Wembley odbędzie się 27 lutego. Liverpool FC będzie mógł zdobyć 9. Puchar Ligi w historii, a pierwszy od 2012 roku, z kolei dla Chelsea może to być 6. triumf, a pierwszy od 2015 roku.

Futbol.pl

Inne artykuły