Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Z ławki portugalskiego giganta do numeru jeden u Mourinho? (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 13-03-2022 13:11
Z ławki portugalskiego giganta do numeru jeden u Mourinho? (VIDEO)

Jose Mourinho chce mieć od lata nowego bramkarza w kadrze AS Roma. Takiego, który będzie rzeczywistym rywalem dla Ruiego Patricio lub nawet wygra z nim walkę o miejsce między słupkami. Portugalskiemu golkiperowi zdarzają się błędy, więc trener chce dodatkowej jakości.

Obecnie w kadrze Romy zostali, oprócz Ruiego Patricio, 24-letni Daniel Fuzato i 19-letni Pietro Boer. Pierwszy jest we Włoszech od 2018 roku, z półroczną przerwą na występy w Gil Vicente, cały czas w Romie, a na koncie ma raptem 8 spotkań w pierwszym zespole. Drugi zadebiutował i na tym poprzestał, bo wciąż traktowany jest jako ewentualnie opcja na przyszłość.

Przed sezonem Roma oddała Pau Lopeza do Olympique Marsylia, Robina Olsena do Sheffield United (zimą przeszedł także w ramach wypożyczenia do Aston Villi) i Stefano Greco (zszedł na wypożyczenie do Potenzy do Serie C). Sprowadzono za to za 12 mln euro Patricio z Wolverhampton Wanderers. Portugalczyk zagrał w 38 meczach, puścił 47 goli i 15 razy zachował czyste konto. 34-latek nie spisuje się źle, ale też Mourinho oczekuje chyba ciągle jeszcze więcej.

Czy na spełnienie tych oczekiwań stać Mile Svilara? Serbski bramkarz, który był i jest tylko rezerwowym w Benfice Lizbona, ma trafić na Stadio Olimpico. Według włoskich mediów porozumiał się już z Romą w sprawie kontraktu. Mógł to zrobić, bo w Portugalii wiąże go umowa tylko do końca sezonu. Przez prawie 5 lat Serb urodzony w Belgii zagrał w Benfice zaledwie 23 spotkania. Może jednak w Romie ruszy z kopyta...

Futbol.pl

TAGI

Inne artykuły