Dariusz Dziekanowski pełen obaw przed meczem ze Szwecją. "Oni grają solidnie. Chciałbym, żeby nasza drużyna osiągnęła taki poziom"
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-03-2022 9:55
Dariusz Dziekanowski nie ukrywa, że jest pesymistą przed wtorkowym finałem baraży o awans do mistrzostw świata. Były reprezentant Polski twierdzi, że Szwedzi są lepszą drużyną niż biało-czerwoni.
"Dziekan" podkreśla, że jakiekolwiek kombinacje z ustawieniem, taktyką, nie mają większego sensu, gdyż gra naszej reprezentacji jest oparta na Robercie Lewandowskim. Reszta zespołu powinna skupić się na bronieniu dostępu do własnej bramki i stworzeniu jednej lub dwóch sytuacji "Lewemu".
- Może pora powiedzieć sobie wprost, że od dawna tę drużynę ciągnie Robert Lewandowski i nie ma co wymyślać jakichś skomplikowanych schematów taktycznych, tylko przyjąć do wiadomości, że pozostałych dziesięciu zawodników musi objąć rolę wyrobników, zasuwających w pocie czoła na to, żeby przede wszystkim zabezpieczyć tyły, a z przodu stworzyć jedną czy dwie sytuacje Lewemu. Te opowiadania, w jakim systemie mają pracować skrzydła w defensywie, a w jakim w ofensywie, to tylko czysto teoretyczne gadanie - napisał Dziekanowski w swoim felietonie w "Przeglądzie Sportowym".
- U naszych piłkarzy trudno było szukać pozytywów, bo w ich grze nie było ani serca, ani głowy, ani siły fizycznej. Szkoda, że ten mecz nie odbył się w Polsce, bo kibice mieliby okazję wyrazić swoje rozczarowanie i może wówczas dotarłoby to do wszystkich, czyli do piłkarzy i do sztabu - dodał były piłkarz Legii Warszawa.
Dziekanowski uważa Szwedów za lepszy zespół i jest pełen obaw przed jutrzejszym starciem na Stadionie Śląskim w Chorzowie.
- Kiedy słyszę, że Szwedzi są od nas gorsi, że nic wielkiego nie zaprezentowali w meczu z Czechami, to skacze mi ciśnienie. Bo jednak można o nich powiedzieć, że grają solidnie. Nie wybitnie, ale solidnie. Chciałbym, żeby nasza drużyna osiągnęła taki poziom, że większość meczów możemy zakwalifikować do kategorii „solidny”. U nas niestety oczekujemy cudów, samych wielkich meczów, ale my rzadko gramy choćby solidnie - podsumował Dziekanowski.
Źródło: PS












