Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Maestro Ivi Lopez. Koncert gwiazdy Rakowa w finale Pucharu Polski. Lech tradycyjnie - finał przegrany

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 02-05-2022 17:42
Maestro Ivi Lopez. Koncert gwiazdy Rakowa w finale Pucharu Polski. Lech tradycyjnie - finał przegrany

Raków Częstochowa obronił Puchar Polski i sięgnął po trofeum po raz drugi w historii! W finale na PGE Narodowym ekipa Marka Papszuna prowadzona przez niesmowitego Iviego Lopeza ograła 3:1 Lecha Poznań. Kolejorz przegrał piąty finał PP z rzędu!

Przed meczem zaskoczył Maciej Skorża. Wydawało się, że finał PP będzie starciem Joao Amarala i Iviego Lopeza, ale trener Kolejorza postanowił zostawić swoją gwiazdę na ławce rezerwowych.

Lech zagrał bez Amarala, ale nie to miało wpływ na to, że od 6. minuty przegrywał. Raków zaczął mocno i zaatakował, Gutkovskis dostał piłkę w kontrataku i uderzył, a zasłonięty przez Satkę Van der Hart nie zdołał interweniować. 1:0 dla Rakowa już na początku spotkania. Raków strzelił i nie zwolnił, a wręcz chciał iść za ciosem. Van der Hart poradził sobie w 9. minucie z uderzeniem Gutkovskisa, a po chwili z główką Iviego Lopeza. Potem Hiszpan niewiele pomylił się z rzutu wolnego.

Lech odpowiedział w 17. minucie, gdy Kamiński był bliski szczęścia, ale piłka trafiła w słupek po jego strzale. Kolejorz zaczął od tego momentu lekko przejmować inicjatywę i w 36. minucie nadział się na kolejną kontrę. Mateusz Wdowiak uderzeniem po ziemi sfinalizował na 2:0 szybki wypad Rakowa. Podawał mu kapitalnie Ivi Lopez. Jeszcze przed przerwą mogło być 3:0, ale pomylił się Sorescu. 

W przerwie Skorża sięgnął jednak po Amarala i nie pożałował, bo ten w 52. minucie zdobył bramkę głową po zagraniu Kownackiego. Lech złapał kontakt i odzyskał wiarę, a Raków czekał na swoje szanse. Taką miał w 61. minucie Arsenić, ale główkował niecelnie. Nie trafił też Ishak, który technicznie uderzył z 17. metra w 64. minucie.

Rozstrzygnięcie przyszło w 77. minucie. Lopez zagrał do Tudora i wbiegł w pole karne. Dostał podanie zwrotne, minął Karlstroma i pokonał Van der Harta. To był koniec marzeń Lecha. Poznaniacy już się nie podnieśli, chociaż jeszcze w 88. minucie po analizie VAR sędzia Szymon Marciniak zmienił zdanie i decyzję, anulując żółtą kartkę Jakuba Araka i wyrzucając wprowadzonego kilka minut wcześniej na boisko napastnika za ostry faul na Marchwińskim. 

W doliczonym czasie gry bliski gola był jeszcze Mikael Ishak, ale znowu chybił i przedostatni promyk nadziei Lecha zgasł. Ostatni zniknął chwilę wcześniej, gdy znowu uderzał Ishak, a piłka po nogach Niewulisa wyszła nad bramką poza boisko na rzut rożny. Kolejne wrzutki nic już nie dały! Puchar Polski dla Rakowa!

 

 

Finał Fortuna Pucharu Polski 
2 maja 2022, PGE Narodowy (Warszawa)

LECH POZNAŃ - RAKÓW CZĘSTOCHOWA 1:3
Bramki:
João Amaral 52 - Vladislavs Gutkovskis 6, Mateusz Wdowiak 36, Ivi López 77
Lech: 1. Mickey van der Hart - 2. Joel Pereira (46. 24. João Amaral), 37. Ľubomír Šatka, 16. Antonio Milić, 5. Pedro Rebocho - 21. Michał Skóraś, 22. Radosław Murawski (73. 25. Pedro Tiba), 6. Jesper Karlström (85. 30. Nika Kwekweskiri), 97. Dawid Kownacki (73. 50. Adriel Ba Loua), 7. Jakub Kamiński (78. 11. Filip Marchwiński) - 9. Mikael Ishak
Raków: 12. Kacper Trelowski - 7. Fran Tudor, 2. Tomáš Petrášek, 24. Zoran Arsenić - 22. Deian Sorescu (46. 71. Wiktor Długosz), 66. Giánnis Papanikoláou, 8. Ben Lederman, 17. Mateusz Wdowiak (73. 6. Andrzej Niewulis), 11. Ivi López (84. 18. Jakub Arak), 23. Patryk Kun - 21. Vladislavs Gutkovskis (72. 9. Sebastian Musiolik)
Żółte kartki: Pedro Rebocho, Skóraś, Milić - Wdowiak.
Czerwona kartka: Jakub Arak (88. minuta, Raków, za brutalny faul)
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)

Futbol.pl

Inne artykuły