Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Burza wokół cen biletów na pożegnanie Boruca. "Sam Boruc mógłby sprawić, by koszty i ceny biletów były niższe"

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 03-07-2022 19:19
Burza wokół cen biletów na pożegnanie Boruca.

Ceny biletów na pożegnalny mecz Artura Boruca, czyli spotkanie Legii Warszawa z Celtikiem Glasgow przy Łazienkowskiej 3, rozgrzały dyskusję wśród kibiców Wojskowych. Benzyny dolał do tego ognia sam Boruc, a potem Krzysztof Stanowski dołożył, że były bramkarz mógłby spowodować łatwo... żeby bilety były tańsze.

Boruc z Legią pożegnał się właściwie w lutym, gdy wyleciał z boiska po czerwonej kartce po idiotycznym zachowaniu w meczu z Wartą Poznań. Odcierpiał 3-meczową dyskwalifikację, ale trener Aleksandar Vuković już nie skorzystał z jego usług.

Boruc nie miał okazji pożegnać się z kibicami na boisku w lidze, ale w Legii uznali, że warto zorganizować zasłużonemu golkiperowi specjalny mecz na koniec. Na rywala wybrano szkocki Celtic Glasgow, a więc klub, w którym Boruc także spędził jedne z najlepszych momentów w karierze.

1 lipca ruszyła sprzedaż biletów na „King's Party”. I o razu zaczęła się dyskusja, że jest bardzo drogo. 130 zł za najdroższy bilet, 60 za najtańszy w cenie "normalnej" (tańsze są bilety ulgowe i dla karnetowiczów).

Kibice byli oburzeni, że za wejście na towarzyskie spotkanie, pożegnanie legendy w środę, 20 lipca o godz. 18:00 muszą wysupłać z portfeli takie kwoty. Sam Boruc zamieścił na Instagramie wymowny komentarz o treści: "Zdumienie i poczucie żenady... Polska", a całość opatrzył zdjęciem oprawy z wizerunkiem właściciela Legii, Dariusza Mioduskiego
 
Boruc wskazał winnego, ale okazuje się, że sam mógłby przyczynić się do tego, by znacząco obniżyć koszty organizacyjne meczu, co mogłoby pozwolić na sprzedawanie biletów po niższych cenach. Ujawnił to Krzysztof Stanowski. 

 

 

Futbol.pl

Inne artykuły