Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Marek Papszun przed rewanżem ze Spartakiem Trnava: Gramy u siebie i będziemy chcieli przypieczętować awans

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 11-08-2022 8:34
Marek Papszun przed rewanżem ze Spartakiem Trnava: Gramy u siebie i będziemy chcieli przypieczętować awans

Raków Częstochowa dziś wieczorem powinien pewnie awansować do decydującej fazy eliminacji Ligi Konferencji Europy.

Marek Papszun, szkoleniowiec wicemistrzów Polski, wziął udział w przedmeczowej konferencji prasowej. Trener tryskał pewnością siebie i podkreślał, że jego zespół jest przygotowany na każdy scenariusz w tym spotkaniu. Raków nie obawia się żadnej niespodzianki ze strony rywali.

- Przywieźliśmy z Trnavy zaliczkę, gramy u siebie i będziemy chcieli przypieczętować awans - powiedział trener Marek Papszun.

- Spodziewamy się, że zaatakują od pierwszych minut, nie mają nic do stracenia, tak grali zresztą w pierwszym meczu. Jakby nie zagrali, będziemy gotowi na każdy wariant. Ich sposób gry znamy, kwestią jest realizacja założeń na boisku. Po słabszym meczu z Górnikiem zespół powinien wrócić do swojej formy i zagrać dobry, zwycięski mecz – dodał pewny swego szkoleniowiec wicemistrza Polski.

W najbliższym czasie Raków będzie sobie musiał radzić również bez m.in. Vladana Kovacevicia i Bena Ledermana.

- Bośniak na szczęście w najbliższym czasie powinien wrócić. W przypadku Bena trudno na razie wyrokować, bo przechodzi badania. Niestety wiele wskazuje na to, że ten uraz jest poważny. Radziliśmy sobie jednak już w trudniejszych sytuacjach i teraz też musimy - podkreślił szkoleniowiec.

Trener Spartaka, Michal Gasparik, w wypowiedziach po pierwszym meczu stwierdził, że gra Rakowa opiera się na Ivim Lopezie, który "robi różnicę".

Nie do końca z takim stwierdzeniem zgadza się Papszun.

- Jeżeli trener Gasparik tak mówi, to już jego sprawa. Przy pierwszej bramce akurat Ivi trafił nieczysto, a karnego wywalczył Mateusz Wdowiak. Raków to nie tylko Ivi. Hiszpan zdobywa bramki, tacy zawodnicy są potrzebni, ale nie zapominajmy, że pracuje na niego cały zespół - podsumował szkoleniowiec Rakowa.

Mecz wicemistrzów Polski ze Spartakiem Trnava rozpocznie się w czwartek o godzinie 18.


Źródło: Raków Częstochowa

TAGI

Inne artykuły