Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Thomas Tuchel skomentował spięcie z Antonio Conte. Niemiec przyznał, co wyprowadziło go z równowagi

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-08-2022 21:30
Thomas Tuchel skomentował spięcie z Antonio Conte. Niemiec przyznał, co wyprowadziło go z równowagi

Niedzielne derby Londynu między Chelsea i Tottenhamem przyniosły wiele emocji. Zarówno na boisku, jak i poza nim było bardzo gorąco. Przy linii bocznej dochodziło do spięć pomiędzy szkoleniowcami obu zespołów. Thomas Tuchel w rozmowie ze "Sky Sports" nie krył pretensji do arbitra. Nie miał za to żalu do Antonio Conte.

Po ostatnim gwizdku menedżerowie ruszyli w swoją stronę, podając sobie dłonie. Coś się jednak obu panom nie spodobało i skoczyli sobie do gardeł. Szamotanina wyglądała już bardzo poważnie, do szkoleniowców doskoczyli stewardzi i ochroniarze, a także sztaby obu zespołów. Nadbiegli też piłkarze i zrobiło się gorąco. Jednak w miarę sprawnie i szybko zapanowano nad sytuacją. Conte z Tuchelem znowu zostali rozdzieleni, a przy okazji zarobili po czerwonej kartce. Do spięć obu trenerów dochodziło kilkakrotnie również podczas meczu.

Po końcowym gwizdku arbitra, głos zabrał Thomas Tuchel.

- Był wyraźny faul na Kaiu Havertzie, a sytuację puszczono. Richarlison był na spalonym. Od kiedy na boisku można też kogoś ciągnąć za włosy? My dominowaliśmy przez 90 minut - powiedział Tuchel.

- Jeśli chodzi o Conte, to myślałem, że kiedy ściskamy sobie ręce, to patrzymy sobie w oczy. On miał inne zdanie. Nie było to konieczne, ale wiele rzeczy w tym meczu nie było potrzebnych - stwierdził.

- Porównałbym to do dwóch piłkarzy, którzy walczyli na boisku, ale ostatecznie nic się nie stało i żaden nie dostał kontuzji. To piłka nożna w Premier League, obaj trenerzy walczyli o swoje drużyny. To wszystko, nie ma w tym nic złego. Dzisiaj to była część gry - podkreślił.

- Kiedy Reece James popełnił faul taktyczny, dostał żółtą kartkę. Ile taktycznych fauli mieli Hojbjerg i Bentancur? Ja nie będę mógł usiąść na ławce w kolejnym meczu, ale sędzia będzie mógł gwizdać - zakończył.


Źródło: Sky Sports

TAGI

Inne artykuły