Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Czesław Michniewicz skomentował bolesną porażkę z Holandią. "To jest jeszcze wciąż plac budowy"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 23-09-2022 9:02
Czesław Michniewicz skomentował bolesną porażkę z Holandią.

Reprezentacja Polski przegrała z Holandią w 5. kolejce Ligi Narodów (0:2). Styl gry naszej drużyny narodowej pozostawił jednak spory niesmak, a ekspertom dał materiał do analizy. Selekcjoner Czesław Michniewicz próbował tłumaczyć porażkę swoich podopiecznych.

Wiele osób komentujących ten mecz zwróciło uwagę, że po raz pierwszy od niepamiętnych czasów Robert Lewandowski w meczu reprezentacji Polski nie oddał strzału na bramkę rywala. Kapitan, z upływem minut, był coraz bardziej sfrustrowany postawą swoich kolegów, którzy, oprócz Zielińskiego i Zalewskiego, kompletnie nie rozumieli jego intencji. 

Po zakończeniu spotkania selekcjoner naszej kadry podkreślił, że reprezentacja jest wciąż w budowie. Wypowiedź może dziwić, gdyż do mundialu pozostały zaledwie dwa miesiące, a drużynę czekają tylko dwa mecze, w tym jeden towarzyski.

– Spodziewaliśmy się takiego meczu. W Rotterdamie też długimi momentami biegaliśmy za piłką, mądrze się ustawialiśmy. Tutaj też mieliśmy dobrą sytuację, ale jej nie skończyliśmy. W niemal identycznej Holendrzy zdobyli bramkę – powiedział selekcjoner kadry przed kamerami „TVP Sport”.

– Problem polegał na tym, że podanie, które wyprowadziło Holendra na idealną pozycję, było na jeden kontakt i ono zgubiło naszą obronę. W podobnej sytuacji, jaką miał Arek Milik, Cody Gakpo trafił, my nie. Jeśli przeciw takiej drużynie nie strzelisz na 1:1, to drugiej takiej sytuacji możesz nie mieć – dodał.

Selekcjoner skomentował również grę trójki obrońców.

– Pierwszy raz ta trójka zagrała ze sobą. Wcześniej Bednarek, Glik i Kiwior nie występowali ze sobą jako trójka stoperów przez 90 minut. Meczów do mundialu nie ma zbyt wiele, dlatego uznałem, że warto, aby cały mecz zagrali ze sobą, pomimo tego, że Janek nie występuje w klubie. Oni muszą grać ze sobą, jeśli chcemy występować w takim ustawieniu. To wciąż jest plac budowy. Wynika to z tego, że zawodnicy grają w klubach co trzy dni i są urazy. Musimy być na to gotowi – podsumował Michniewicz.

Ostatni mecz Ligi Narodów reprezentacja Polski rozegra w niedzielę 25 września. Rywalami Biało-Czerwonych będą Walijczycy. Podopieczni Czesława Michniewicza, aby utrzymać się w dywizji A, nie mogą przegrać niedzielnego starcia.

Źródło: TVP Sport

TAGI

Inne artykuły