Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Lech znowu bez błysku i huku. Niedosyt Kolejorza najpierw z Legią, a teraz w Lidze Konferencji

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 06-10-2022 20:20
Lech znowu bez błysku i huku. Niedosyt Kolejorza najpierw z Legią, a teraz w Lidze Konferencji

Nie dał rady Lech Poznań pokonać Hapoelu Beer Szewa w meczu fazy grupowej Ligi Konferencji. Kolejorz, który ostatnio był w rosnącej formie, w drugim meczu z rzędu - wcześniej z Legią Warszawa - nie zdobył bramki i zremisował z rywalem z Izraela 0:0. Wynik sprawiedliwy, ale rozczarowujący, chociaż mogło być nawet gorzej.

Pierwszą okazję stworzyli goście. Sprytnie znalazł się już w 2. minucie Hatuel i dograł do Hemeda, ale ten strzelił na szczęście Lecha obok słupka. 

Goście z Izraela sprawdzili defensywę Kolejorza i zaczęli oddawać pole, skupiając się na uważnej grze w obronie i rozbijaniu ataków Lecha. To nie było specjalnie trudne zadanie, bo Kolejorz nie grał dobrze w ofensywie. Co prawda w 8. minucie Glazer musiał wykazać się po uderzeniu Velde, a po chwili ubiegł go wyjściem z bramki. Próbował bramkarza Hapoelu pokonać też Filip Marchwiński, który dostał szansę w pierwszym składzie, lecz też nie trafił tam, gdzie marzył on, jego koledzy i kibice mistrza Polski.

W I połowie w sumie niewiele się działo pod bramkami. Gole nie padły, a Lech stracił Barry'ego Douglasa, który po 30 minutach gry opuścił murawę z kontuzją. W jego miejsce wszedł Pedro Rebocho.

Po przerwie Lech ruszył do ofensywy i szybko mógł się cieszyć z bramki, lecz Glazer po raz kolejny się wykazał, zatrzymując strzał głową Marchwińskiego. W 57. minucie nie miałby jednak nic do powiedzenie, gdyby Dagerstal w doskonałej sytuacji trafił w bramkę. Posłał piłkę jednak obok słupka po jego zewnętrznej stronie. 

To się mogło zemścić w 62. minucie. Hatuel wpadł w pole karny i było bardzo groźnie, lecz uderzył nad poprzeczką. A Lech stracił rezon i nadal grał tak, że nie mógł przebić się przez mur gości - za mało kreatywnie, za wolno, za niedokładnie, na zbyt wiele przyjęć i kontaktów z piłką.

Hapoel czekał na swoje szanse przyczajony i w 81. minucie miał kolejną okazję. Selmani z dwóch metrów nie trafił jednak w bramkę! W samej końcówce okazji nie było, nie było więc goli, chociaż Hapoel jeszcze próbował i miał lepszy pomysł niż Lech, w którym kompletnie wyłączony z gry został Mikael Ishak.

Lech po 3 kolejkach ma 4 punkty na koncie. Hapoel wywalczył 2 oczka. Z jednym punktem jest Austria Wiedeń, która o 21:00 zagra z liderującym z 6 punktami Villarreal. 

Mecz 3. kolejki fazy grupowej Ligi Konferencji Europy
LECH POZNAŃ - HAPOEL BEER SZEWA 0:0
Lech:
35. Filip Bednarek - 2. Joel Pereira, 25. Filip Dagerstål, 16. Antonio Milić, 3. Barry Douglas (32. 5. Pedro Rebocho) - 21. Michał Skóraś (82. 90. Artur Sobiech), 22. Radosław Murawski (61. 30. Nika Kwekweskiri), 6. Jesper Karlström, 11. Filip Marchwiński (61. 24. João Amaral), 23. Kristoffer Velde (61. 14. Heorhij Citaiszwili) - 9. Mikael Ishak
Hapoel: 55. Omri Glazer - 11. Sagiv Yehezkel (73. 13. Eugene Ansah), 5. Eyad Abu Abaid (46. 30. Or Dadia), 4. Miguel Vítor, 18. Eitan Tibi, 22. Hélder Lopes - 15. Tomer Yosefi (46. 10. Dor Micha), 35. Mariano Bareiro, 19. Shay Elias - 17. Tomer Hemed (64. 21. Astrit Selmani), 77. Rotem Hatuel (85. 20. Eden Shamir)
Żółte kartki: Velde, Karlström - Hatuel, Glazer
Sędziował: Tamás Bognár (Węgry)

Futbol.pl

Inne artykuły