Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Były prezes PZPN szokuje słowami na temat kariery Roberta Lewandowskiego. "Wielkich sukcesów nie odniósł"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 31-10-2022 17:15
Były prezes PZPN szokuje słowami na temat kariery Roberta Lewandowskiego.

Michał Listkiewicz, były prezes PZPN, dolał oliwy do ognia przy okazji dyskusji w mediach społecznościowych między Zbigniewem Bońkiem oraz Markiem Papszunem. Były arbiter odniósł się przy tym także do kariery Roberta Lewandowskiego.

Marek Papszun w niedzielnej "Lidze+ Extra" odniósł się do niedawnej krytyki ze strony Zbigniewa Bońka. Szkoleniowiec Rakowa przyznał, że były prezes PZPN nie jest dla niego żadnym trenerskim autorytetem. 

W mediach społecznościowych zawrzało również po słowach Piotra Stokowca, który nie wytrzymał po kolejnej porażce Zagłębia Lubin i zwracając się do kibiców, niezbyt dyplomatycznie wyraził się o Puszczy Niepołomice. Wiele znanych w polskim środowisku piłkarskim osób zabrało głos przy okazji medialnych przepychanek. Jedną z nich jest, były prezes PZPN, Michał Listkiewicz, który skrytykował obu szkoleniowców.

- Czy polscy trenerzy piłkarscy szaleju się najedli? Piotr Stokowiec obraża Puszczę Niepołomice, lidera 1 ligi, choć jego wyniki przy statystykach Tomasza Tułacza blado wyglądają. Marek Papszun atakuje Zbigniewa Bońka, bodaj najbardziej rozpoznawalnego w Europie Polaka z futbolu - napisał na Twitterze.

Listkiewicz dolał oliwy do ognia twierdząc, że Boniek jest bardziej rozpoznawalny od Roberta Lewandowskiego.  Mocno zaszokował przy tym słowami na temat kariery obecnego kapitana reprezentacji Polski.

- Bardzo cenię i lubię Roberta, ale wielkich sukcesów nie odniósł i to nie z własnej winy. Gra w średniej reprezentacji. Jego kluby w europejskich pucharach bez szału (obecny nawet tragicznie). Gdyby miał obok siebie Latę, Bońka, Kasperczaka, Deynę, Żmudę, Gorgonia - mistrz świata - stwierdził.

 - Tak to jest w grach zespołowych. Jesteś tak dobry jak Twoja drużyna. Geniusz Roberta nic nie daje przy tak tragicznej grze obronnej zespołu - podkreśłi Michał Listkiewicz w nawiązaniu do ostatnich wyników "Dumy Katalonii".

Źródło: Twitter

TAGI

Inne artykuły