Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Bielik wspomina rzut karny z Arabią Saudyjską: Chłopaki zaczęli do mnie podchodzić, pytać, czy go dotknąłem

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 29-11-2022 10:53
Bielik wspomina rzut karny z Arabią Saudyjską: Chłopaki zaczęli do mnie podchodzić, pytać, czy go dotknąłem

Reprezentacja Polski pokonała w sobotę Arabię Saudyjską 2-0. Bohaterem spotkania został Wojciech Szczęsny, który obronił kontrowersyjny rzut karny sprokurowany przez Krystiana Bielika.

W końcówce pierwszej połowy arbiter dopatrzył się faulu Krystiana Bielika i wskazał na jedenasty metr po konsultacji z wozem VAR. Defensywny pomocnik reprezentacji Polski w rozmowie z TVP Sport przekonuje, że jego zdaniem decyzja o rzucie karnym była dla niego szokiem.

– Poczułem takie smyrnięcie po moim piszczelu. Jak ten zawodnik upadł przede mną, to byłem w szoku, nie wiedziałem, o co mu chodzi. Jak później zobaczyłem, że sędzia gwiżdże i ktoś mu z VAR-u coś podpowiada, a on później podbiega do monitora i to sprawdza, to pomyślałem, że nie ma opcji, aby to był karny. Chłopaki zaczęli do mnie podchodzić, pytać, czy go dotknąłem. Powiedziałem, że jakiś kontakt był, ale spokojnie, o karnym nie ma mowy. Jak wskazał na wapno, to byłem w szoku.

– Oglądałem tę sytuację kilka razy i myślę, że to jest taka rysa na moim występie. Na szczęście Wojtek Szczęsny stanął na wysokości zadania, świetna forma. Myślę, że nie stało się to bez przyczyny. Wybronił karnego, którego moim zdaniem nie było – uważa Bielik.

Reprezentacja Polski ma na swoim koncie cztery punkty i jest liderem grupy C. Aby mieć pewny awans do 1/8 finału, nie może przegrać w środowym starciu z Argentyną.

TAGI

Inne artykuły