Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Bereszyński poświęcił zdrowie kadrze: Już myślałem, że nie dam rady na Francję

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 04-12-2022 19:12
Bereszyński poświęcił zdrowie kadrze: Już myślałem, że nie dam rady na Francję

Bartosz Bereszyński był jednym z najlepszych piłkarzy polskiej reprezentacji podczas MŚ 2022. Obrońca rozegrał kapitalny mundial i nie powstrzymały go nawet kłopoty zdrowotne, które towarzyszyły mu od początku zmagań w Katarze. Na tyle poważne, że istniało ryzyko, że "Bereś" nie zagra z Francją w 1/8 finału. 

Bereszyński zagrał po 90 minut z Meksykiem i Arabią Saudyjską, ale w trzecim meczu grupowym z Argentyną poprosił o zmianę. Ból okazał się silniejszy. Czołowy polski piłkarz podczas mundialu pozbierał się jednak na spotkanie w 1/8 finału z Francją, chociaż jak sam przyznał, bardzo dużo go to kosztowało. 

- Myślałem dziś na rozgrzewce, że nie dam rady. To jednak było ważniejsze niż jakiś tam ból. Zagrać dziś w takim meczu to była wielka duma i myślę, że każdy miał w zyciu takie momenty, gdy ból trzeba było przezwyciężyć. Już w trakcie gry było w miarę dobrze. Na rozgrzewce myślałem, że nie dam rady, ale dałem i tym bardziej szkoda, że mundial się dla nas kończy - powiedział Bereszyński w rozmowie z TVP Sport.

- Wiadomo, że to historyczny wynik od lat. Awans z grupy to był cel minimum. Jesteśmy z tego zadowoleni, ale dziś przegraliśmy. Francja w drugiej połowie była dużo lepsza, ale ja mam duży niedosyt po pierwszej części meczu. Uważam, że Francuzi nie wiedzieli do końca, jak z nami grać, bo pewnie spodziewali się czegoś innego. To był fajny futbol w naszym wykonaniu, trzymaliśmy piłkę, rozgrywaliśmy ją, tworzyliśmy sytuacje - mówił Bereszyński.

- Nikt nie wie, jak skończyłoby się to spotkanie, gdybyśmy wykorzystali swoje szanse. Ten mecz mógłby po golu dla nas wyglądać zupełnie inaczej. Straciliśmy bramkę do przerwy i tak doświadczona drużyna jak Francja w drugiej połowie nie pozwoliła nam już na tak wiele. Szkoda, że to wszystko tak się skończyło, bo aż nie chce się wracać do domu. Z jednej strony tęsknimy za rodzinami, a z drugiej chcielibyśmy, żeby ten turniej wciąż dla nas trwał, bo to jest coś pięknego - dodał podstawowy lewy obrońca Biało-Czerwonych.

Futbol.pl

Inne artykuły