Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Czesław Michniewicz wybuchł na konferencji prasowej po pytaniu o słowa Zielińskiego i Lewandowskiego

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 04-12-2022 21:27
Czesław Michniewicz wybuchł na konferencji prasowej po pytaniu o słowa Zielińskiego i Lewandowskiego

Reprezentacja Polski po porażce 1:3 w 1/8 finału z Francją odpadła z finałów mistrzostw świata 2022 w Katarze. Po przegranej z Trójkolorowymi ze strony filarów kadry - Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego - pojawiły się niewypowiedziane wprost, ale słowa krytyki pod adresem selekcjonera Czesława Michniewicza. Chodziło o podejście do gry, o taktykę, o ograniczanie ofensywnych walorów piłkarzy. O wypowiedzi dwójki reprezentantów zapytali dziennikarze selekcjonera na konferencji prasowej. Michniewicz nie wytrzymał ciśnienia i wybuchł.

- Powinniśmy grać tak jak dzisiaj, przez cały czas, bo nie mamy się czego wstydzić, nie mamy się czego bać, bo mamy zawodników na tyle dobrych, żeby używać ich umiejętności, czy to moich, czy Lewego, czy Milika. Mamy bocznych, którzy mają gaz. Mamy dobre jeden na jeden. Trzeba z tego korzystać cały czas. Mamy obrońców, którzy potrafią długą piłkę rzucić, ale czasami też trzeba pograć po ziemi i to dzisiaj było widać - mówił Zieliński w TVP Sport.

- Do kolejnych mistrzostw jeszcze dużo czasu. Wiele zależy od radości z gry. Gdy gramy defensywnie, tej radości nie ma - mówił z kolei Lewandowski tuż po meczu. 

Dziennikarz Interia.pl Wojciech Górski na pomeczowej konferencji zaczepił selekcjonera o słowa gwiazd reprezentacji. Michniewicz po tym pytaniu wyraźnie nie utrzymał nerwów na wodzy. - Dziwi mnie, że redakcja wysłała pana na duży turniej, a pan nie może zadać własnego pytania, a posługuje się wypowiedziami zawodników - odparł Michniewicz i nie odpowiedział na pytanie.

Reakcja Michniewicza w połączeniu ze słowami Zielińskiego oraz Lewandowskiego i brak odpowiedzi na pytanie na pewno nie uspokoiło atmosfery wokół kadry. Wygląda na to, że ta będzie w najbliższym czasie gorąca, a Michniewicz wcale nie musi być pewny pozostania na stanowisku. Jeśli stracił zaufanie kadrowiczów, tych kluczowych, to w eliminacjach Euro 2024 Biało-Czerwonych poprowadzi inny trener, mimo że po 36 latach naszej kadrze udało się wyjść z grupy w finałach MŚ.

Futbol.pl

Inne artykuły