To może być absolutny koniec FC Barcelony? Sąd zadecyduje w sprawie rzekomego przekupstwa arbitrów
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 09-03-2023 7:00
Jose Maria de Pablo, hiszpański prawnik, przekazał jakie konsekwencje mogą grozić FC Barcelonie, gdyby sąd orzekł jej winę w sprawie rzekomego kupowania arbitrów. Najbardziej optymistycznym scenariuszem byłaby grzywna pieniężna, najczarniejszy zakłada nawet rozwiązanie klubu.
Kilkanaście dni temu hiszpańskie media poinformowały, że Jose Maria Enriquez Negreira, były kataloński sędzia i wiceprezes Komitetu Technicznego Arbitrów, w latach 2016-2018 otrzymał od FC Barcelony 1,3 mln euro. W zamian miał przygotowywać dla klubu raporty na temat wielu hiszpańskich arbitrów. Wyjaśnieniem sprawy zajęły się władze LaLiga oraz prokuratura w Barcelonie. Prowadzone jest śledztwo, a Dumie Katalonii grożą bardzo poważne konsekwencje.
Jak informuje "Marca", znany i ceniony prawnik José María de Pablo wymienił wszystkie możliwe kary dla FC Barcelony, gdyby sąd udowodnił jej przestępstwo. Katalończykom grozi grzywna, która może sięgnąć dwukrotności kwoty przewinienia, to byłaby bardzo łagodna sankcja. Jest również możliwe zawieszenie działalności na okres pięciu lat. Klub może zostać również rozwiązany.
FC Barcelona mogłaby zostać pozbawiona możliwości otrzymywania wsparcia finansowego od państwa, zawierania umów z sektorem publicznym oraz korzystania ze świadczeń i zachęt podatkowych lub ubezpieczeń społecznych na okres nieprzekraczający piętnastu lat.
Joan Laporta, prezydent klubu, we wtorek spotkał się z mediami w hotelu Circulo Ecuestre i przedstawił swoje stanowisko.
- Barca nigdy nie kupowała sędziów i nigdy nie miała zamiaru kupować sędziów. Absolutnie nigdy. Siła faktów jest sprzeczna z tymi, którzy próbują zmienić historię. Cóż, nic nie jest przypadkowe - oznajmił.
Źródło: Marca, Sport.pl











