Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Michał Skóraś po porażce Lecha z Fiorentiną: My się nie poddajemy

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 14-04-2023 8:45
Michał Skóraś po porażce Lecha z Fiorentiną: My się nie poddajemy

Lech Poznań ma minimalne szanse na awans do półfinału Ligi Konferencji Europy po porażce 1:4 w pierwszym meczu z Fiorentiną. Michał Skóraś wierzy, że Kolejorz pokaże się z dobrej strony w rewanżu we Florencji. 

W czwartkowy wieczór piłkarze Violi pokazali graczom z Poznania jak wiele jeszcze brakuje im do europejskiego poziomu. Włosi zwyciężyli 4:1 i tylko totalna katastrofa w rewanżu za tydzień może pozbawić ich awansu do półfinału LKE. Michał Skóraś w rozmowie z dziennikarzami docenił klasę rywala, ale również podkreślił, że Kolejorz nie składa broni.

- Fiorentina bardzo dobrze wychodziła spod pressingu, wykorzystywała swoje akcje po naszych błędach. Byli dobrze zorganizowani w obronie, potrafili nas zamknąć, więc myślę, że z tym mieliśmy największy problem - mówił Michał Skóraś na antenie "TVP Sport".

- My się nie poddajemy. Wynik jest bardzo ciężki, bo przegrać u siebie 1:4, to nie jest przyjemna sprawa. Ale będziemy się starali zagrać, jak najlepiej we Florencji - podkreślił Skóraś.

Skrzydłowy Lecha został również zapytany o decyzję arbitra, który uznał bramkę Giacomo Bonaventury na 3:1, chociaż wydawało się, że powinien odgwizdać pozycję spaloną Arthura Cabrala.

- To pokazuje, że mamy VAR i gdzieś sędziowie z tego nie korzystają, tylko to mogę powiedzieć. Jeśli sędzia uznał bramkę, to to już jest jego błąd - podsumował Skóraś.

 

TAGI

Inne artykuły