Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Szymon Marciniak wraca do głośnej afery. “Niespodziewanie przerywam ciszę medialną, ale czas w końcu definitywnie załatwić tę sprawę”

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-06-2023 12:45
Szymon Marciniak wraca do głośnej afery. “Niespodziewanie przerywam ciszę medialną, ale czas w końcu definitywnie załatwić tę sprawę”

Szymon Marciniak postanowił po raz ostatni odnieść się do swojego udziału w konferencji Everest, którą współorganizował polityk Konfederacji, Sławomir Mentzen. 

Niedawno wywołano głośną aferę wokół Szymona Marciniaka i udział polskiego sędziego w finale Ligi Mistrzów stał pod znakiem zapytania. Fundacja “Nigdy Więcej” wniosła skargę na arbitra z Płocka z powodu jego udziału w konferencji biznesowej Everest, której współorganizatorem był polityk Konfederacji – Sławomir Mentzen. Szymon Marciniak ostatnio sędziował mecz 4 ligi w Bełchatowie i przy okazji odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy.

– Niespodziewanie przerywam ciszę medialną, ale czas w końcu definitywnie załatwić tę sprawę. Proszę mi pokazać wypowiedź, w której precyzowano, że Szymon Marciniak wszystko wiedział i nie miał problemu z otoczką. Jeśli ktoś wypowiada takie słowa, on musi brać za nie odpowiedzialność, nie ja – powiedział Szymon Marciniak, odnosząc się do słów Sławomira Mentzena, który zapewniał, że sędzia miał pełną świadomość, w jakim wydarzeniu bierze udział – czytamy na “Sport.pl”.

– Wiem, gdzie byłem. Byłem na spotkaniu biznesowym. Nie miało to nic wspólnego z polityką. Zawsze trzymałem się od niej z dala. Czy w ogóle w ostatnich latach ktoś wyliczył, ile razy byłem w hospicjum? Ile razy odwiedziłem szpitale, domy dziecka, zakłady karne? Nie – dodał arbiter.

– Nauczyłem się już, że życie nie zawsze jest fair. Tam, gdzie byłem, nie zrobiłem nic złego. Ci, którzy podejrzewają, że było inaczej, są małymi ludźmi bez honoru i ambicji. Szkoda mi już więcej czasu na wypowiadanie się o tego typu osobach i sytuacjach. Otaczam się pozytywnymi i dobrymi ludźmi i tak pozostanie – zakończył Szymon Marciniak.

Źródło: Sport.pl

TAGI

Inne artykuły