Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Rezerwy Jagi nie pękają przed pucharowym starciem Koroną Kielce. „Na nas nie ciąży żadna presja”

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 26-09-2023 10:00
Rezerwy Jagi nie pękają przed pucharowym starciem Koroną Kielce. „Na nas nie ciąży żadna presja”

– To Korona jest zdecydowanym faworytem i w opinii ogółu musi wygrać, a my możemy sprawić niespodziankę. Na nas nie ciąży żadna presja. Wyjdziemy na boisko, aby udowodnić, że potrafimy grać w piłkę i stać nas na skuteczną rywalizację z zespołem z wyższej ligi – powiedział przed pucharowym meczem z Koroną Kielce trener drugiej drużyny Jagiellonii, Adrian Żurański.

We wtorek to kielczanie będą zdecydowanymi faworytami pucharowej potyczki. – To Korona jest zdecydowanym faworytem i w opinii ogółu musi wygrać, a my możemy sprawić niespodziankę. Różnica klas jest bardzo duża. Na nas nie ciąży żadna presja. Wyjdziemy na boisko, aby udowodnić, że potrafimy grać w piłkę i stać nas na skuteczną rywalizację z zespołem z wyższej ligi – powiedział szkoleniowiec trzecioligowych rezerw Jagiellonii Białystok.

W dotychczas rozegranych spotkaniach Jagiellonia II strzela sporo goli, ale również sporo traci. – Po ostatnim meczu z Victorią Sulejówek nie mieliśmy wiele czasu na poprawienie czegokolwiek. Niedziela była dniem wolnym, dzisiaj będziemy mieli trening, a już jutro gramy. W takim spotkaniu najważniejsze będą nastawienie mentalne oraz chłodna głowa – zapowiada trener.

Czy temat meczu z Koroną przewijał się w ostatnim czasie w szatni drugiej drużyny? – Nie. Ostatnio gramy regularnie co trzy dni i skupialiśmy się na zdobywaniu punktów do klasyfikacji ligowej. Tak naprawdę na spotkaniu z kielczanami zaczęliśmy skupiać się dopiero od niedzieli – zakończył Adrian Żurański.

TAGI

Inne artykuły