Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Kosta Runjaić po zwycięstwie z AZ Alkmaar: Cały czas buzują we mnie pozytywne emocje

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 15-12-2023 9:45
Kosta Runjaić po zwycięstwie z AZ Alkmaar: Cały czas buzują we mnie pozytywne emocje

Legia Warszawa wygrała 2:0 z AZ Alkmaar w ostatnim meczu fazy grupowej Ligi Konferencji Europy UEFA i z drugiego miejsca awansowała do rundy barażowej tych rozgrywek. Po meczu emocji nie ukrywał Kosta Runjaić, szkoleniowiec stołecznej ekipy.

Kosta Runjaić:

 

- Jestem bardzo szczęśliwy, bo cały czas buzują we mnie pozytywne emocje po tym spotkaniu. To był bardzo wymagający mecz. Pierwsza połowa była dla nas bardzo ciężka. Rywale dobrze wyglądali w pojedynkach jeden na jednego, ale my potrafiliśmy tworzyć swoje sytuacje. Wygrywaliśmy drugie piłki, graliśmy kompaktowo i strzeliliśmy gola. Czerwona kartka dała nam dużą przewagę w tym spotkaniu, chociaż wiedzieliśmy, że mecz się jeszcze nie skończył. Drugi gol bardzo mnie uszczęśliwił. Piękna asysta Josue i bardzo ważne trafienie Blaza Kramera. Zwycięstwo przy tak niesamowitej atmosferze cieszy nas tym bardziej. Osiągnęliśmy swój cel i będziemy grali w Europie na wiosnę. Mam wrażenie, że dzisiejszego wieczoru uszczęśliwiliśmy wielu ludzi.

- Przykładam bardzo dużą wagę do odpraw przedmeczowych. Mieliśmy długą sesję wideo przed tym meczem, dawaliśmy bardzo dokładne wskazówki naszym zawodnikom. Chcę być konstruktywny i szczery i cieszę się, że w ten sposób mogę pomóc drużynie. Nie jestem przekonany, czy odprawa przed czwartkowym meczem była tą najlepszą, ale takie słowa są dla mnie bardzo ważne. 

- Rozegraliśmy bardzo dojrzałe spotkania. Dzisiaj przeciwstawiliśmy się rywalowi dobrą defensywą, grą kompaktową, utrzymaniem naszej struktury. Musieliśmy dać z siebie wszystko. W przeciwnym razie nie mielibyśmy szans. Dobrze znaliśmy naszego rywala i wiedzieliśmy, jak mamy zagrać. Najważniejsze było zachowanie czystego konta i wyczekanie swoich szans. 

- To był generalnie świetny występ wszystkich zawodników, także zmienników. Rafał Augustyniak rozegrał bardzo dobre spotkanie. On ma właściwą osobowość, właściwe podejście. Do tego unikał błędów. Od Rafała właśnie takich występów powinniśmy oczekiwać. 

- Muszę przyznać, że wyrazy wsparcia słyszałem także po meczu ze Stalą Mielec. To dla mnie bardzo ważne. Kibice wiedzą, jak wygląda nasza praca w grupie. Wiemy, że w Ekstraklasie straciliśmy zbyt dużo punktów. Tej drużynie nie można jednak zarzucić braku zaangażowania. Kibice wiedzą i czują, że gramy do końca. Codziennie przypominam zawodnikom i sztabowi, jaką odpowiedzialność dźwigamy. Chciałbym, aby każdy z nas zdawał sobie z tego sprawę. 

- Nie potrzebowaliśmy żadnej dodatkowej motywacji. Nie wykorzystywaliśmy tamtych wydarzeń. Chcieliśmy po prostu być gotowi na czwartkowe spotkanie. Wewnątrz głowy na pewno te momenty zostały, ale nie dało nam to czegoś ekstra. Obejrzeliśmy przed spotkaniem wideo przygotowane przez dział mediów, które przedstawiało całą drogę w Europie. Ten materiał dał nam dodatkowego kopa motywacyjnego. 

- Nie wiem, czy był to mój największy sukces w karierze. Jestem bardzo zadowolony z tego, jakie wsparcie otrzymaliśmy z trybun. Razem przeszliśmy tę drogę. Wykonaliśmy jeden cel, ale chcemy więcej. Teraz najważniejsze będą dla nas spotkania ligowe. W niedzielę zmierzymy się z Cracovią i na pewno będziemy chcieli wygrać w ostatnim, domowym meczu.

TAGI

Inne artykuły