Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Były kadrowicz domaga się powrotu Kamila Glika do reprezentacji Polski. "Dziś nie ma takiego zawodnika"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 28-12-2023 10:00
Były kadrowicz domaga się powrotu Kamila Glika do reprezentacji Polski.

Tomasz Kłos był gościem debaty piłkarskiej w "Fakcie". Były piłkarz uważa, że Kamil Glik powinien wrócić do reprezentacji Polski na marcowe baraże do Euro 2024.

Kamil Glik ma za sobą 103 występy w reprezentacji Polski. Defensor Cracovii zagrał ostatni mecz w kadrze 4 grudnia zeszłego roku, w 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze przeciwko Francji (1:3). Glik potwierdza w wywiadach, że jest gotowy do powrotu.

- Jeśli prezes PZPN-u, trener Probierz będzie mnie potrzebował, ja służę pomocą. Wiedzą, gdzie mnie szukać. Jestem jak najbardziej do dyspozycji - przekazał w rozmowie z Polsatem Sport. 

Powrotu Glika do kadry narodowej domaga się Tomasz Kłos.

- Szybkie pozbywanie się doświadczonych zawodników niesie za sobą duże ryzyko. Starsi piłkarze, którzy znają specyfikę kadry, nie muszą grać całych meczów. Zmiana pokoleniowa nie powinna polegać na radykalnym cięciu. Przychodzi mecz "o coś" z Mołdawią w Warszawie i my nie zdajemy egzaminu. Dziś nie ma takiego zawodnika jak Kamil Glik. Nie widzę cech przywódczych u żadnego z naszych obrońców - powiedział.

- Każdy wiedział, co ma robić. Taki Bednarek, nie twierdzę, że nie ma charyzmy, ale jej nie pokazywał. W parze z Kamilem Glikiem wykonywał spokojnie swoją robotę. Z Kamilem był porządek, nie było chaosu w tyłach. Weźmy przykład Zlatana Ibrahimovicia, który zakończył karierę w wieku 40 lat. Czy podpisywano z nim kolejne umowy, bo robił aż taką różnicę? Nie, bo miał wpływ na zespół. Rządził w szatni, potrafił wstrząsnąć, zmotywować drużynę, natchnąć piłkarzy pozytywną energią - podkreślił Kłos.

Reprezentacja Polski zagra w barażach o Euro 2024. Rywalem biało-czerwonych w półfinale na Stadionie Narodowym będzie Estonia (21.03, godz. 20:45). W przypadku wygranej nasz zespół zagra o awans ze zwycięzcą spotkania Walia - Finlandia (26.03, godz. 20:45). Spotkanie finałowe odbędzie się na wyjeździe. 

TAGI

Inne artykuły