Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Wojciech Kowalczyk kpi z obrońcy reprezentacji Polski. "Nie otwieraj lodówki z piwem, bo się można przeziębić, nie świętuj tego powołania"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 20-03-2024 6:31
Wojciech Kowalczyk kpi z obrońcy reprezentacji Polski.

W programie Kanału Sportowego “Kowalove” swoją opinią na temat Pawła Dawidowicza podzielił się Wojciech Kowalczyk. Były reprezentant Polski w swoim stylu wykpił obrońcę Hellasu Verona.

Paweł Dawidowicz doznał kontuzji już po otrzymaniu powołania na mecz z Estonią. Pierwsze prognozy mówiły, że obrońca Hellasu Verona nie stawi się na zgrupowaniu. Na szczęście uraz okazał się niegroźny i zawodnik pojawił się w Warszawie. Zdrowotne perypetie Dawidowicza  w swoim stylu skomentował Wojciech Kowalczyk.

- Powołania były o 23:00 w czwartek. Niebezpiecznie, bo jeszcze weekend jest. Już wiem, kto odpadnie. No dobrze, Dawidowicz nie wypadł, przyjechał z tym urazem, ale z boiska zszedł z kontuzją. On zagrał osiem meczów w reprezentacji, powołań dostał ze sto. Wiemy doskonale – wyprowadzenie, cross, prawa, lewa, wysokość, może zagrać na defensywnym pomocniku… no ale nie można mieć takiego pecha. Organizm Ci nie wytrzymuje, ale dlaczego dopiero w momencie, gdy przychodzi powołanie? Ja bym zrobił tak – jeżeli przychodzi powołanie od selekcjonera, nie otwieraj lodówki z piwem, bo się można przeziębić, nie świętuj tego powołania. Powiedz trenerowi klubowemu, że Cię boli brzuch. Rób wszystko, żeby nie ryzykować kontuzji - powiedział Kowal.

Były reprezentant Polski uważa, że dalsze stawianie na Pawła Dawidowicza w kadrze narodowej nie jest dobrym pomysłem. 

- W listopadzie Tomasz Lipiński z Kanału Sportowego poleciał do Włoch robić z nim materiał, on mówił wtedy: jestem gotowy na kadrę. Wyszedł na boisko, i co? Kontuzja. Można mu życzyć zdrowia, tylko ja nie jestem przekonany, czy warto inwestować I myśleć o takim zawodniku w perspektywie gry w reprezentacji - zakończył Kowalczyk.

TAGI

Inne artykuły