Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Szalone karne rozstrzygnęły rywalizację Manchesteru City z Realem. Królewscy grają dalej w Lidze Mistrzów (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 17-04-2024 23:27
Szalone karne rozstrzygnęły rywalizację Manchesteru City z Realem. Królewscy grają dalej w Lidze Mistrzów (VIDEO)

Osiem goli padło w sumie w dwumeczu Manchesteru City z Realem Madryt w 1/4 finału Ligi Mistrzów. Rywalizacja mistrza Anglii z liderem LaLiga zakończyła się jednak po 210 minutach walki rzutami karnymi. Konkurs jedenastek był szalony, a kibice na Etihad Stadium najpierw się cieszyli, a potem smucili. Andrij Łunin został bohaterem wraz z Antonio Ruedigerem, chociaż w karnych pokonał go... Ederson. 

Pierwszy mecz w Madrycie byłszalony i zakończył się remisem 3:3. W rewanżu na Etihad Stadium goście zaskoczyli The Citizens już w 12. minucie. Po dlugim podaniu piłka trafiła do Jude'a Bellinghama, ten rozegrał do Fede Valverde, a ten podał do VInicusa Juniora. Brazylijczyk świetnie dojrzał Rodrygo i jego ciut młodszy rodak pokonał na raty innego zawodnika z Kraju Kawy, Edersona. 

 

 

City musieli gonić wynik i od razu próbowali trafić do siatki. Szarpał Erling Haaland, szukał dziur w defensywie gości Bernardo Silva. W 20. minucie napastnik z Norwegii trafił w poprzeczkę, a Silva dobijał niecelnie. Okazję miał też Kevin De Bruyne, lecz zatrzymał go Andrij Łunin, potem Ruediger zablokował Jacka Grealisha. 

Do przerwy City mieli przewagę, lecz przegrywali. Nic nie wnosiły kolejne rzuty rożne (ostatecznie 18:1 w całym meczu). Po zmianie stron przewaga Anglików tylko rosła. Nacho już na początku II połowy wybił piłkę z linii bramkowej. Dobrze bronił Łunin. Pep Guardiola szukał ratunku zmianami. Wpuścił m.in. Jeremy'ego Doku i ten wypracował bramkę na 1:1. W 76. minucie Belg ruszył na lewym skrzydle, wstrzelił piłkę w pole karne, pomylił się przy interwencji Ruediger, a do piłki dopadł Kevin De Bruyne i wyrównał!

 

 

The Citizens ruszyli w poszukiwaniu drugiego gola. Szybko okazję na bramkę miał Kevin De Bruyne, lecz fatalnie spudłował. Potem strzelał jeszcze Haaland, który na dogrywkę już nie wyszedł, bo Guardiola zastąpił go Alvarezem. 

W dogrywce obie ekipy pilnowały się w defensywie i czekały na szanse. Brakowało jednak momentami już sił, by dokonać wypadku większą liczbą zawodników i zadać cios. Najbliżej gola był Ruediger, lecz ten w 106. minucie pomylił się przy strzale po zagraniu Brahima Diaza. 

 

 

W ostatniej minucie szansę miał jeszcze wspomniany Alvarez, lecz Łunin obronił jego strzał i doszło do rzutów karnych. 

W konkursie rzutów karnych świetnie na początek uderzył Julian Alvarez i zrobiło się 1:0. Po chwili nie wyrównał Luka Modrić, który strzelił źle, bo Ederson go wyczuł. Chorwat był na siebie zły, ale po chwili jeszcze gorzej uderzył Bernardo Silva, bo uderzył w środek, a tam czekał Andrij Łunin. Wyrównał spokojnie Bellingham. Za moment wahadło wychyliło się w stronę Realu. Leciutko, bo 3. serię od złego strzału zaczął Mateo Kovacić i Łunin obronił. Szansę na 2:1 dla Realu miał Lucas Vazquez. Doświadczony piłkarz uderzył pewnie do rogu i Ederson nie miał nic do powiedzenia. City byli pod ścianą. Nadzieję The Citizens przywrócił Phil Foden. Czwarty w Realu do piłki podszedł kapitan Nacho Fernandez i zdobył bramkę na 3:2. W 5. kolejce odpowiedzialność wziął na siebie... Ederson. Bramkarz Manchesteru City strzelił na 3:3 i na moment stał się bohaterem. Od razu stanął w bramce i musiał obronić strzał Ruedigera, by Anglicy zostali w grze. Nie obronił. Niemiecki stoper trafił jak Bellingham i Vazquez w ten sam róg, dając Królewskim awans do półfinału!!! On i Łunin okazali się największymi bohaterami, ale cały Real zasłużył na brawa, bo przetrwał fizycznie i wyrwał awans przy ogromnej przewadze Manchesteru City.

 

 

W półfinale Real zagra z Bayernem Monachium i będzie faworytem do awansu do finału. W drugiej parze PSG zmierzy się z Borussią Dortmund.

Futbol.pl

Inne artykuły