Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Austria zgasiła iskierkę nadziei po meczu z Holandią. Słaby mecz reprezentacji Polski. Prawie koniec szans na awans Biało-Czerwonych (VIDEO)

Dodał: Futbol.pl
Data dodania: 21-06-2024 18:03
Austria zgasiła iskierkę nadziei po meczu z Holandią. Słaby mecz reprezentacji Polski. Prawie koniec szans na awans Biało-Czerwonych (VIDEO)

Źle zaczął się mecz z Austrią w 2. kolejce Euro 2024 dla reprezentacji Polski. Ekipa Michała Probierza już w 9. minucie straciła gola i musiała odrabiać straty. Udało się złapać rytm i 30. minucie do remisu doprowadził Krzysztof Piątek. Po przerwie Austriacy znowu złapali lepszy rytm i w 66. minucie wrócili na prowadzenie! Potem zadali jeszcze jeden cios i zgarnęli 3 punkty. Reprezentacja Polski po drugiej porażce w grupie jest o krok od utraty szans na awans jako pierwsza drużyna w turnieju. To był słaby mecz Polaków.

Jest skład reprezentacji Polski na mecz z Austrią. Michał Probierz zagrał wszystkim na nosie

Austriacy od pierwszych momentów spotkania w Berlinie przejęli inicjatywę. Od razu zameldowali się na połowie Polaków i szukali okazji do zdobycia bramki. Zespół Michała Probierza dał się zepchnąć do defensywy, ale w 5. minucie z kontrą próbował wyjść Krzysztof Piątek. Szybki atak Polaków został sfaulowany w środku pola, ale obyło się bez kartki dla rywala.

To był jeden z nielicznych wypadów. Austriacy szybko znowu przenieśli ciężar gry na połowę Biało-Czerwonych. W 9. minucie z rzutu wolnego zagrał Sabitzer, ale walkę o piłkę wygrał Jakub Kiwior. Oddalił zagrożenie tylko na chwilę. Po kilku sekundach Mnewe dośrodkował, wykorzystując spóźnioną interwencję Frankowskiego, a Trauner był szybszy niż Dawidowicz i strzałem głową pokonał Szczęsnego.

Polacy lekko przebudzili się po kwadransie. Ładnie rywali zwiódł Piotr Zieliński i uderzył. Piłka w polu karnym trafił w rękę jednego z rywali. Sędzia uznał jednak, że nie doszło do naruszenia przepisów i nawet nie chciał słyszeć o rzucie karnym.

 

 

Po chwili Nicola Zalewski zamknął akcję na lewym skrzydle, uderzył z pierwszej piłki, ale fatalnie spudłował. To była szansa na 1:1. 

Austriacy się odgryźli. W 22. minucie musiał z bramki poza pole karne wyjść Wojciech Szczęsny i głową strącił długie prostopadłe podanie do Arnautovicia. W kolejnej akcji polski bramkarz musiał interweniować w sytuacji sam na sam z doświadczonym snajperem rywala i wygrał ten pojedynek. Gola pewnie i tak by nie było, bowiem sędzia zasygnalizował spalonego.

W 27. minucie po raz kolejny z dalszej odległości uderzył Piotr Zieliński. Trafił jednak w głowę rywala. 

Po pół godzinie gry Polacy strzelili gola na 1:1. Przewaga Biało-Czerwonych, która zaczęła się zarysowywać, przyniosła efekt. Po strzale Jana Bednarka piłka odbiła się od Traunera, do futbolówki dopadł Krzysztof Piątek, odszedł do boku i spokojnie trafił do siatki na 1:1!

 

Austriacy po stracie gola wrócili do posiadania inicjatywy i szukania okazji na drugiego gola. W 39. minucie odebrali piłkę Adamowi Buksie, który być może był faulowany, ale sędzia puścił grę. Austriacy wyszli 3:2, poszło podanie do Sabitzera, ale ten trafił w jednego z obrońców. Gol i tak być może nie zostałby uznany, bo jeśli nie było faulu, to pewnie był spalony Sabitzera. Ten sam piłkarz w 42. minucie groźnie uderzył nad ziemią z dystansu. Nie trafił w bramkę, ale zabrakło niewiele. 

Tuż przed przerwą szansę mieli Polacy. Po faulu na Sliszu z 25 metrów uderzył Piotr Zieliński. Strzelił dobrze, ale Pentz zdążył z interwencją i uratował Austrię.

Po przerwie do rozgrzewki ruszył Robert Lewandowski. Michał Probierz wysłał napastnika do tego, by był gotowy, aby wejść na boisko. Wcześniej selekcjoner dokonał zmiany w środku pola i za Jakuba Piotrowskiego wpuścił Jakuba Modera.

Austriacy zaczęli II połowę od przewagi. W 52. minucie po strzale głową dobrze interweniował Szczęsny. W 54. minucie uderzał Sabitzer, lecz został zablokowany przez Bednarka. 

W 59. minucie na boisku wszedł Danso za Traunera, a w szeregach Biało-Czerwonych doszło do roszady w ataku. Zszedł Adam Buksa i jego miejsce zajął Robert Lewandowski, a za Krzysztofa Piątka pojawił się Karol Świderski.

W 64. minucie Robert Lewandowski zapisał się w meczowym protokole, ale niestety nie golem, a faulem i żółtą kartką. Kapitan reprezentacji Polski w walce o piłkę uderzył rywala łokciem. 

Po chwili Austriacy objęli ponownie prowadzenie. Po szybszej akcji i prostopadłym podaniu piłkę dostał Baumgartner, wykorzystał sporo przestrzeni, popatrzył i pokonał Szczęsnego, który musiał zaryzykować przy interwencji i przed strzałem wybrać miejsce, w które ruszy, by spróbować obronić. 

 

Austriacy po objęciu ponownie prowadzenia nakręcili się, a z Polaków zeszło jakby powietrze. Rywale Biało-Czerwonych kontrolowali grę i w 75. minucie mieli kapitalną okazję. Groźnie uderzył Wimmer, ale na posterunku był Wojciech Szczęsny, który świetnie interweniował, a obrońcy nie pozwolili na dobitkę.

Po chwili Michał Probierz sięgnął po kolejnego zmiennika. Na boisku na końcowy kwadrans zameldował się Kamil Grosicki, który zmienił Bartosza Slisza. Polacy postawili na ofensywę. Innego wyjścia nie było.

Biało-Czerwoni wyszli wyżej i po chwili przegrał pojedynek Jan Bednarek, a sam na sama ze Szczęsnym wyszedł Sabitzer. Ruszył na bramkę i w polu karnym sfaulował go polski bramkarz. Do piłki na 11. metrze podszedł Arnautović i pewnym strzałem pokonał golkipera naszej reprezentacji. 3:1 dla Austrii.

 

 

Rozsypali się Polacy po stracie trzeciej bramki. Uleciały z nich resztki wiary. W 84. minucie fatalnie zagrał w polu karnym Frankowski, a świetnie uderzył Posch. Szczęsny z najwyższym trudem sparował futbolówkę na rzut rożny. Minutę później Austriacy mieli kolejną okazję. Laimer dostał piłkę w polu karnym i na szybkości minął wychodzącego Szczęsnego, ale wygonił się pod linię końcową. Uderzył jeszcze na bramkę, ale ostry kąt spowodował, że nie zdołał zmieścić piłki w siatce.

Austriacy bawili się z Polakami w ostatnich fragmentach gry. Z trybun niosło się nawet "ole". Podopieczni Probierza byli bezradni. Porobiły się ogromne odległości między zawodnikami, brakowało już nawet woli walki i wiary w strzelenie chociażby gola na 2:3.

W ostatniej kolejce nie mający ani punktu Polacy zagrają z Francją, a Austria powalczy z Holandią i to pewnie będzie bezpośrednia potyczka o awans obok Trójkolorowych. Biało-Czerwoni mogą po meczu Holandia - Francja być już bez szans na awans. Wystarczy do tego remis lub zwycięstwo Francji. Ostatnia kolejka w grupie D zaplanowana jest na wtorek, 25 czerwca.

Mecz grupy D Euro 2024, Olympiastadion (Berlin)
POLSKA - AUSTRIA 1:3
Bramka:
Krzysztof Piątek 30 - Gernot Trauner 9, Christoph Baumgartner 66, Marko Arnautović 78 k.
Polska: 1. Wojciech Szczęsny - 19. Przemysław Frankowski, 5. Jan Bednarek, 3. Paweł Dawidowicz, 14. Jakub Kiwior, 21. Nicola Zalewski - 10. Piotr Zieliński (87. 26. Kacper Urbański), 24. Bartosz Slisz (75. 11. Kamil Grosicki), 6. Jakub Piotrowski (46. 8. Jakub Moder) - 23. Krzysztof Piątek (60. 7. Karol Świderski), 16. Adam Buksa (60. 9. Robert Lewandowski).
Austria: 13. Patrick Pentz - 5. Stefan Posch, 3. Gernot Trauner (59. 4. Kevin Danso), 15. Philipp Lienhart, 16. Phillipp Mwene (63. 8. Alexander Prass) - 19. Christoph Baumgartner (81. 18. Romano Schmid), 6. Nicolas Seiwald, 10. Florian Grillitsch (46. 23. Patrick Wimmer), 20. Konrad Laimer, 9. Marcel Sabitzer - 7. Marko Arnautović (81. 11. Michael Gregoritsch)
Żółte kartki: Slisz, Moder, Lewandowski, Szczęsny - Wimmer, Arnautović
Sędziował: Halil Umut Meler (Turcja)
Widzów: 69 455

Futbol.pl

Inne artykuły