Tych dwóch piłkarzy Michał Probierz nie powołuje do reprezentacji Polski. Selekcjoner nie chce się ugiąć pod presją
Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-10-2024 14:14
Michał Probierz ma swoich żołnierzy w reprezentacji Polski. Są też zawodnicy, których nie darzy zaufaniem i nie ma zamiaru powoływać ich do kadry. Chodzi o Matty'ego Casha i Kamila Grabarę. Były piłkarz, a obecnie ekspert Grzegorz Mielcarski mówi wprost, że nie do końca zgadza się z decyzjami selekcjonera.
Matty Cash i Kamil Grabara to aktualnie najwięksi nieobecni w reprezentacji Polski. Zawodnik Aston Villi zagrał u Probierza Cash zagrał zaledwie 11 minut przeciwko Estonii w półfinale baraży do Euro 2024. Potem opuścił kilka meczów z powodu kontuzji, a następnie selekcjoner nie powołał Casha na mistrzostwa Europy. Obrońca jest pomijany przez szkoleniowca do tej pory. W przypadku Grabary powołań do reprezentacji nie ma już od dłuższego czasu.
Grzegorz Mielcarski w rozmowie z TVP Sport zabrał głos na temat braku powołań dla zawodników Aston Villi i Wolfsburga. Były reprezentant Polski jest zmartwiony uporem Probierza.
- W sytuacji z Cashem obawiam się jednego. Mianowicie, żeby nie znalazł się w takim położeniu, w jakim jest Kamil Grabara. Gdy wszyscy napierają na powołanie Grabary, trener Probierz idzie w zaparte i nic z tego nie wychodzi. Mam nadzieję, że w przypadku Casha tak nie będzie, ponieważ nie tędy droga. Selekcjoner musi to zrozumieć - powiedział.
- Brak Grabary w reprezentacji jej nie służy, ale na końcu problemu nie ma, bo są równie świetni Łukasz Skorupski i Marcin Bułka. Z brakiem Casha na dłuższą metę jest już zdecydowanie inaczej i po prostu gorzej dla reprezentacji. Nie chodzi o to, żeby ktoś na kogoś się obrażał. Uważam, że warto pozostawić sobie otwartą furtkę. Ściągajmy najlepszych, bo Cash do takich należy. Budujmy zespół w oparciu o najlepszych - dodał Mielcarski.
Powrócił również temat nauki języka polskiego przez Casha.
- Przygodę Matty'ego z kadrą należy podzielić na dwa aspekty. Dużo mówi się o tym, że Cash wciąż nie mówi po polsku. Jest to oczywiście bardzo istotna kwestia. Powinien włożyć więcej wysiłku w to, żeby móc się komunikować z kolegami, którzy mówią słabiej w języku angielskim lub w ogóle się w nim nie porozumiewają. Zakładam, że sztab szkoleniowy jest w stanie dogadać się z graczem Aston Villi. W kadrze utrzymują się gracze, którzy piłkarsko są słabsi od Matty'ego - podsumował Mielcarski.











