Ustawienia Twojej prywatności

Strona korzysta z plików Cookies, aby zapewnić Ci maksymalny komfort korzystania z serwisu oraz jego usług oraz dostosować treści do indywidualnych potrzeb użytkowników.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza akceptację że będą one zamieszczane w urządzeniu końcowym. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies w swojej przeglądarce.

Goncalo Feio nie gryzł się w język. "Mam wrażenie, że gramy 11 na 15"

Dodał: Grzegorz Sawicki
Data dodania: 24-11-2024 6:00
Goncalo Feio nie gryzł się w język.

Goncalo Feio zabrał głos po meczu Legii z  Cracovią. Portugalczyk nie krył rozczarowania pracą arbitrów. 

Feio rozpoczął konferencję prasową od skomentowania kontrowersyjnej sytuacji, która miała miejsce w polu karnym jego drużyny. W doliczonym czasie gry po uderzeniu głową Bartosza Biedrzyckiego piłkę ręką zagrał Paweł Wszołek. 

- Po meczu usłyszałem od sędziów, że piłka dotknęła ręki Wszołka. W tej sytuacji decyzja powinna być inna - mówił trener Cracovii, Dawid Kroczek, który nie zgadzał się z decyzją Piotra Lasyka. Arbiter nie podyktował rzutu karnego dla gości.

Feio natychmiastowo odniósł się do słów Kroczka.

- Wiem, że życie was przyzwyczaiło, że Legia musi wygrać każdy mecz. Ale wygrywać jest bardzo trudno. Spójrzcie na Manchester City, Real Madryt czy Arsenal w tym sezonie. Sprawdźcie, ile drużyn wygrało siedem z ostatnich ośmiu meczów. Albo osiem z dziesięciu, bo Legia to zrobiła - zaczął Feio.

- W zasadzie powinniśmy wygrać dziewięć z ostatnich dziesięciu meczów, ale w końcówce spotkania w Białymstoku stało się, co się stało - dodał Portugalczyk, odnosząc się do błędu Szymona Marciniaka, który nie podyktował rzutu karnego dla Legii w ostatnim meczu z Jagiellonią (1:1).

- Rozumiem, że największą kontrowersją będzie sytuacja, o której wspomniał trener Cracovii, którego bardzo szanuję. Nie chciałbym jednak, by ta sytuacja wpływała na ocenę tego meczu. Rozumiem, że o wspomnianej sytuacji będzie głośno, ale przede wszystkim zagraliśmy bardzo dobry mecz - podkreślił.

- Mam jednak nadzieję, że będzie też głośno o innych rzeczach. Za nami 16. kolejka ekstraklasy, a ja i moi zawodnicy mamy wrażenie, że tydzień w tydzień gramy 11 na 15. Chciałbym też, by mówiono nie tylko o sytuacji z Wszołkiem, ale też o tym, jak padła pierwsza bramka dla Cracovii. Możecie sobie wszystko przeanalizować, więc spójrzcie, że był tam niedozwolony wyblok na Marcu Gualu. Mówmy o tym, albo też o kryteriach gwizdania fauli lub rozdawania kartek - podsumował Feio.

TAGI

Inne artykuły